„Ignorancja lub świadome działanie na niekorzyść Polski”. Anna Kwiecień dla Niezalezna.pl o polityce Tuska wobec Kremla

- Albo Donald Tusk był kompletnym ignorantem politycznym i nie miał żadnego wyczucia, co do Rosji i jej polityki, albo świadomie działał na niekorzyść państwa polskiego. Jeden i drugi powód przekreśla go moim zdaniem jako polityka – stwierdziła w rozmowie z Niezalezna.pl poseł (PiS) Anna Kwiecień, odnosząc się do ujawnionego dzisiaj w programie "#Jedziemy" listu Donalda Tuska do Władimira Putina.

Donald Tusk
Autor: Tomasz Hamrat

- Kiedy analizuje się jak wyglądały w tym czasie relacje pomiędzy rządem Donalda Tuska a Kremlem, to widać ewidentnie silną próbę związania Polski z Rosją i Niemcami poprzez zależność energetyczną 

- stwierdziła w komentarzu dla Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Anna Kwiecień, komentując ujawniony dziś na antenie TVP Info list Donalda Tuska do Władimira Putina.

Przypomnijmy, Michał Rachoń w programie #Jedziemy ujawnił dziś dokumenty dotyczące polityki zagranicznej rządu PO-PSL wobec Rosji. Szczególnie interesujący i jednocześnie skandaliczny wydaje się napisany w czerwcu 2008 roku list Donalda Tuska do Władimira Putina, w którym szef polskiego rządu chce stosunki polsko-rosyjskie „mocniej osadzić w kontekście relacji rosyjsko-unijnych”. - Niech mi wolno będzie wyrazić przeświadczenie, że nasza rozmowa - otwarta i rzeczowa - przyczyniła się do umocnienia atmosfery zrozumienia i zaufania między polskimi i rosyjskimi rządowymi ośrodkami decyzyjnymi. W Pana wypowiedziach dostrzegłem zarówno dążenie do poszukiwania wzajemnie korzystnych rozwiązań na wszystkich płaszczyznach kontaktów, jak również gotowość do podejmowania trudnych tematów z uwzględnieniem wrażliwości strony polskiej - pisał m.in. Tusk do Putina.

Zdaniem Anny Kwiecień, z upublicznionego dziś listu wynika, że „Donald Tusk miał być łącznikiem i lobbystą na rzecz Rosji w Unii Europejskiej”. - Tam padają takie określenia dotyczące budowania więzi pomiędzy Rosją a Unią; widać, że Donald Tusk miał taką nadzieję – zauważyła nasza rozmówczyni, przypominając kolejne fakty, wskazujące jej zdaniem na zależność ekipy Tuska od Rosji.

- Nie da się zapomnieć tego, że Donald Tusk oddał śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej Rosjanom i tego, że od razu uznano, że te wszystkie kłamstwa prezentowane przez Anodinę są jedyną prawdą. Oni do dzisiaj tkwią w oparach kłamstw Anodiny

- tłumaczyła parlamentarzystka.

Kwiecień zwróciła uwagę na kwestię „umorzenia Gazpromowi 1,2 mld zł w roku 2010”. - To była ogromna kwota dla ówczesnego budżetu, kiedy nie było pieniędzy dla nikogo, ani dla osób niepełnosprawnych, ani dla rodzin. To właśnie wtedy wyrzucono z zasiłku rodzinnego prawie 2 miliony dzieci. Mogłabym mnożyć przykłady – wyliczała.

- Moim zdaniem Donald Tusk kopiował politykę Niemiec. Bardzo mocno wsłuchiwał się w to co mówi i robi Angela Merkel, a ona budowała porozumienie pomiędzy Niemcami a Rosją i Tusk działał na zasadzie „kopiuj-wklej”. Starał się zrobić wszystko, żeby i Angela była zadowolona i Putin

- oceniła polityk.

Nasza rozmówczyni podkreśliła, że Tusk „nie oglądał się na to, co tak naprawdę Putin mówił i robi”. - A on w 2004 roku wyraźnie powiedział, że jego polityka będzie skupiona na odbudowie wielkiego imperium rosyjskiego. Byliśmy już po wojnie w Czeczenii i wiadomo było, że polityka Rosji jest bardzo ekspansywna i agresywna oraz że Kreml będzie wykorzystywać do jej prowadzenia surowce energetyczne – wskazała.

- Albo więc Donald Tusk był kompletnym ignorantem politycznym i nie miał żadnego wyczucia co do Rosji i jej polityki, albo świadomie działał na niekorzyść państwa polskiego. Jeden i drugi powód przekreśla go moim zdaniem jako polityka

- podsumowała Anna Kwiecień.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo