Mobilizacja w Rosji "desperacką próbą zastraszenia". Kreml chce, by Zachód zrezygnował z udzielania wsparcia Ukrainie

Zdaniem rzecznika PiS orędzie prezydenta Rosji Władimira Putina, w którym ogłosił on częściową mobilizację w kraju, jest "desperacką, skazaną na niepowodzenie próbą zastraszenia Zachodu, żeby nie udzielał wsparcie Ukrainie".

Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w kraju, która ma się rozpocząć już w środę, 21 września. Stwierdził, że "celem Zachodu jest osłabienie, podzielenie i zniszczenie Rosji". Utrzymywał on, że Zachód grozi Rosji m.in. użyciem broni jądrowej.

"W przypadku zagrożenia dla naszego państwa, naszej ziemi i narodu wykorzystamy wszystkie niezbędne środki do obrony. To nie jest blef"

– powiedział Putin.

Rzecznik PiS Radosław Fogiel ocenił w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że orędzie Putina stwarzało wrażenie skierowanego w równej mierze na zewnątrz, jak i do wewnątrz kraju. "Groźby pod adresem Zachodu były w zasadzie powtórzeniem tego, co Putin mówił od początku wojny" - zaznaczył.

"Była to równie desperacka, co raczej skazana na niepowodzenie próba zastraszenia Zachodu, żeby nie udzielał wsparcia Ukrainie"

- ocenił rzecznik PiS.

Polityk PiS przywołał również "tradycyjne" oskarżanie Zachodu o rusofobię.

"Warto przypomnieć, że takie zarzuty formułowano kiedyś wobec Prawa i Sprawiedliwości. Czyniły to dzisiejsze, świeżo upieczone 'jastrzębie' w polskiej polityce, kiedy Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwiało się działaniom, które miały uzależniać Polskę od Rosji"

- wskazał.

Fogiel odniósł się także do decyzji o częściowej mobilizacji i w tym kontekście zastanawia się, na ile jest to dziś możliwe. "Słyszymy już doniesienia o wzmożonym ruchu lotniczym z Moskwy do sąsiednich krajów" - zauważył.

"To nie liczebność jest dziś problemem armii rosyjskiej, tylko niezborność, brak umiejętności na polu walki, problemy logistyczne, problemy zaopatrzeniowe, więc można na tę decyzję patrzeć jako na próbę przykrycia dotychczasowych porażek, albo wręcz próbę opanowania sytuacji wewnętrznej"

- dodał.

Rzecznik PiS ocenił też, że orędzie Putina było "okraszone tradycyjną, kłamliwą sowiecką retoryką wojny o pokój".

"To Rosja napadła na sąsiada, popełnia tam zbrodnie wojenne, a jej przywódca cały czas mówi o konieczności obrony Rosjan i o tym, że jego działania mają na celu ochronę narodu rosyjskiego"

- podkreślił.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Ukraina

mm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo