Ustawa o wspieraniu rodzin i pieczy zastępczej. Wiemy, w jakim celu została znowelizowana

"Nowelizacja ustawy o wspieraniu rodzin i pieczy zastępczej to zmiana systemowa, która - mamy nadzieję - rozwiąże odwieczny problem z blokowaniem miejsc w rodzinnej pieczy zastępczej" – przyznała dziś wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/Pexels

"Nowelizacja ustawy o wspieraniu rodzin i pieczy zastępczej uchwalona przez Sejm liczy prawie 100 stron, ale do tych najważniejszych zmian, w moim przekonaniu, należy oczekiwana przez rodziny zastępcze podwyżka wynagrodzeń"

- podkreśliła podczas rozmowy w Studiu Polskiej Agencji Prasowej wiceminister rodziny i polityki społecznej, pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha.

"To bardzo znacząca podwyżka, nawet dwukrotna dla zawodowych rodzin zastępczych i dla rodzinnych domów dziecka. A druga sprawa to zmiana systemowa, która - mamy nadzieję - rozwiąże odwieczny problem z blokowaniem miejsc w rodzinnej pieczy zastępczej"

- powiedziała.

Wyjaśniła, że organizacja pieczy zastępczej - czyli zarówno domów dziecka, jak i współpraca z rodzinami zastępczymi - jest zadaniem samorządów na poziomie powiatów.

„Do tej pory było tak, że do rodzinnych form pieczy zastępczej mogły trafiać dzieci tylko z danego powiatu. Nie było takiej możliwości, aby sąd umieścił dzieci z innego powiatu na danym terenie, nawet jeżeli były tam miejsca. To było tak zwane blokowanie miejsc"

- stwierdziła.

Starosta zazwyczaj w takich przypadkach odmawiał, troszcząc się o potencjalne potrzeby dzieci ze swojego powiatu.

„Zatem mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, że mimo umieszczania kolejnych dzieci w pieczy zastępczej i w skali kraju około tysiąca wolnych miejsc w rodzinach zastępczych, to dzieci nadal trafiały do domów dziecka. Wynikało to przede wszystkim z rejonizacji i faktu, że sądy rodzinne, które podejmują decyzję w takich sytuacjach, nie miały wiedzy, że w ościennych powiatach są wolne miejsca"

- stwierdziła i dodała, że nowelizacja ustawy zakłada derejonizację: starostowie nie będą mogli odmawiać przyjmowania dzieci z innych powiatów.

"Budujemy też rejestry w postaci systemów informatycznych składających się z sześciu modułów. Rejestr będzie zawierał wykaz dzieci w pieczy zastępczej, wykaz kandydatów na rodziców zastępczych czy rodzin zastępczych. Te rejestry już powstają i wdrożenie ich spowoduje, że sądy rodzinne czy powiaty będą miały informacje - gdzie są wolne miejsca, a przepływ informacji będzie następował w sposób automatyczny"

- powiedziała minister Socha.

Podkreśliła, że derejonizacja dotyczy też współpracy powiatów z rodzinami zastępczymi.

„Jeżeli ja, jako rodzina chciałabym zostać rodziną zastępczą, to muszę się zgłosić do swojego powiatu. Jeżeli ten powiat mnie nie zakwalifikuje i uzna, że z jakiegoś powodu nie nadaję się na rodzinę zastępczą, to ja nie mogę próbować gdzie indziej. To się teraz zmieni"

- dodała.

Socha odniosła się też do ujętego w nowelizacji zakazu tworzenia nowych domów dziecka.

„Od wielu lat prowadzimy w Polsce deinstytucjonalizację i zmierzamy do takiej zmiany, która spowoduje, że dzieci, które muszą być odbierane rodzinom biologicznym, trafią nie do domów dziecka, ale właśnie do rodzin zastępczych. Ten proces trwa i postępuje"

- oceniła i dodała, że patrząc na statystyki za ostatnie kilka lat widać, że ten proces przyhamował.

"Osiągnęliśmy standard placówek 14-osobowych i to zadanie mamy wykonane w 100 proc. Mimo tego, że koszty utrzymania dzieci w rodzinach zastępczych są niższe, niż w domach dziecka i są pokrywane ze środków samorządów, to samorządy z jakiś powodów nie pracują intensywnie, aby likwidować i - przede wszystkim - nie tworzyć nowych domów dziecka, a piecza rodzinna jest mniej rozwijana"

- stwierdziła.

"Jest to oczywiście bardzo trudny problem. Wiemy, że to duże wyzwanie i odpowiedzialność, nie jest też tak, że rodziny ustawiają się w kolejce do tego, by zostać rodziną zastępczą, co w dzisiejszych trudnych czasach każdy rozumie. A z drugiej strony widzimy, że w Polsce jest kilkadziesiąt powiatów, które z sukcesem prowadzą proces deinstytucjonalizacji i tam wszystkie dzieci są w rodzinach zastępczych"

- wskazała.

Nowelizacja ustawy zakłada też zmiany dla rodzin adopcyjnych.

„Rodzice adopcyjni w większości interesują się dziećmi do siódmego roku życia, a zainteresowanie dziećmi starszymi jest dużo mniejsze. Ta granica siedmiu lat nie jest przypadkowa i wynika po części z tego, że rodzice, którzy adoptują dziecko do siódmego roku życia, mają takie samo prawo do urlopów macierzyńskich, ojcowskich, rodzicielskich jak rodzice biologiczni. Natomiast przy adopcji dziecka powyżej 7. roku życia już takich praw nie ma. Ta nowelizacja to zmienia i bardzo jestem ciekawa, jak rzeczywiście wpłynie na zainteresowanie rodzin adopcyjnych starszymi dziećmi"

- podsumowała minister Socha

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#rodzina #rodzina zastępcza #Polska

az
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo