Łukaszenka dokręca śrubę. Resorty siłowe mają bardziej gnębić opozycję

Podczas dzisiejszego spotkania z szefem Rady Bezpieczeństwa Białorusi Aleksandrem Volfovichem, Alaksander Łukaszenka zalecił mobilizację wszystkich struktur władzy do "przywrócenia dyscypliny i porządku w kraju". Takie żądania z ust dyktatora to nic innego jak kolejne uderzenie w przedstawicieli opozycji i wszystkich, którzy sprzeciwiają się reżimowej władzy w Mińsku.

kremlin.ru / CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)

Jak wskazał Łukaszenka, z podjętych przez niego obserwacji wynika, że "wzmocnienie odpowiedzialności i dyscypliny społeczeństwa jest konieczne". Dodał, że za potencjalnym przewrotem na Białorusi mogą stać "uciekinierzy", czyli wszyscy ci, którzy wyjechali na Zachód, nie godząc się na dyktaturę. 

Coraz częściej otrzymuję informację, że ci uciekinierzy i ich krewni żyją sobie spokojnie (...) dziś zakładają firmy i mówią wprost, że "tutaj zaoszczędzimy trochę pieniędzy", a potem zrobimy zamieszanie. Na Ukrainie już powstają jakieś pułki czy bataliony, by nie tylko obalić władzę. Ale także, żeby się odłączyć, oderwać Białoruś i dołączyć do bloku NATO

– powiedział Łukaszenka. 

Nie będziemy mogli żyć w pokoju. Będziemy ze wszystkich stron naciskani. Właśnie przez wrogów

– dodał. 

Na spotkaniu z szefem Rady Bezpieczeństwa, Łukaszenka odniósł się również do wsparcia rosyjskich wojsk w wojnie na Ukrainie.

Ze strony Białorusi nie powinien i nie będzie miał miejsca żaden cios w plecy rosyjskiej armii. To nasz obowiązek wobec sojusznika.

– wskazał.

 

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Białoruś #dyktatura #opozycja #resorty siłowe #Mińsk #reżim

Konrad Wysocki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo