Geblewicz grozi „GPC” pozwem. Duklanowski dla Niezalezna.pl: To są właśnie metody PO. Nękanie i zastraszanie dziennikarzy

Nie ma demokracji i wolności słowa dla wrogów demokracji. Natomiast wrogiem demokracji jest każdy dziennikarz, który mówi coś krytycznego na temat przewodniczącego PO, albo wypowiada się krytycznie na temat tej partii - tak Tomasz Duklanowski, autor artykułu okładkowego do "Gazety Polskiej Codziennie" skomentował groźby marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza.

twitter.com/@TDuklanowski

Tomasz Duklanowski w czołówkowym tekście "Gazety Polskiej Codziennie" opisał sprawę opublikowanych przez niemiecki dziennik „Die Welt” dokumentów, które pochodzą z Kancelarii Stanu Niemiec. Wynika z nich, że premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego prowadziła własną politykę zagraniczną, która była niezgodna z polityką, jaką prowadzi Republika Federalna Niemiec.

Na publikację zareagował marszałek województwa zachodniopomorskiego. Olgierd Geblewicz zwrócił się do internautów z pytaniem, czy powinien skierować w tej sprawie pozew do sądu.

Autor artykułu Tomasz Duklanowski, w rozmowie z Niezalezna.pl zauważył, że "wrogiem demokracji jest każdy dziennikarz, który mówi coś krytycznego na temat przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, albo wypowiada się krytycznie na temat tej partii".

Do takiego stanu rzeczy PO była przyzwyczajona przez lata, bo w okresie rządów PO-PSL te duże media komercyjne jak i publiczne krytykowały nie rząd, tylko opozycję, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Media niezależne były kompletnie zmarginalizowane i miały niewiele do powiedzenia. Stąd takie alergiczne reakcje polityków PO takich jak pan Geblewicz, bo on nie znosi jakiejkolwiek krytyki, nie lubi jak się mówi cokolwiek złego na jego temat i w sytuacji, kiedy pojawi się artykuł, taki jak ten, który ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie", który jest zwykłą informacją i opiniami dziennikarzy i polityków, to on reaguje alergicznie

- skomentował groźby Geblewicza Duklanowski.

Jak dodał dziennikarz, metodą marszałka Geblewicza jest pozywanie dziennikarzy i zastraszanie. Sam otrzymał już kilka pism procesowych i pozwów od polityka.

To jednak nie jedyny przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, któremu nie podobają się ujawniane przez Duklanowskiego informacje.

Tak samo zostałem pozwany przez marszałka Grodzkiego, za to, że ujawniałem informacje na temat jego przeszłości. Ale takie pozwy dostają też inni dziennikarze Telewizji i Gazety Polskiej

- dodał.

Ostatnio rozmawiałem z panem (Stanisławem - przyp. red.) Gawłowskim, bohaterem afery melioracyjnej, który powiedział mi przy świadkach, że jak jego formacja dojdzie do władzy, to ja pójdę do więzienia. To są właśnie te metody, które polegają na tym, żeby poprzez takie nękanie zastraszyć dziennikarzy i zamknąć im usta, żeby nie krytykowali, żeby nie było wolnych mediów

- podsumował dziennikarz.

 

 



Źródło: niezalezna.pl,

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo