Siła ducha łamie układ sił

Na naszych oczach dokonuje się klęska nie tylko Moskowii, ale też pewnego typu dość wpływowego mniej więcej od XIX w. sposobu myślenia (nie wiedzieć czemu nazwanego „realizmem”), że w polityce międzynarodowej nie liczą się wartości (jak wolność, niepodległość, miłość, przyjaźń, rodzina, uczciwość itd.), lecz tylko „układ sił”. Czyli naga siła.

Dziś jednak widać, że wola wolnych narodów się liczy i ma decydujące znaczenie. Mniejsza wielokrotnie od Rosji i teoretycznie (patrząc na sam papierowy „układ sił”) Ukraina przy wsparciu rzekomo słabego już Zachodu niszczy „drugą armię świata”. Widać, że nie żadne „układy sił” są najważniejsze, lecz poziom moralny, cywilizacyjny, techniczny. Finansowy w sumie też (przecież Zachód rękami Ukrainy niszczy Rosję za pomocą niewielkiej części swoich zasobów). Ale i ten finansowy zależy w pełni od poziomu wolności i rozwoju cywilizacyjno-kulturowo-moralnego. Żołnierz wolnego kraju jest zawsze bardziej zmotywowany niż uzbrojony niewolnik, bo walczy za swój naród. Niewolnik walczy, bo się bardziej boi swojego pana i nienawidzi innych, a potem jak napotyka opór… w ogóle już nie walczy.

 

 

 



Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo