Tusk wyniesie się z Polski? Pęk: dostanie jakąś nagrodę jeśli wykona w Polsce zadanie, z którym przyjechał

Coraz więcej mówi się o kolejnej europejskiej posadzie dla Donalda Tuska. W zamian za wykonanie zadania. – Wtedy kiedy tonął okręt Platformy Obywatelskiej on zarzekając się, że nigdzie się nie wybiera, jednak poszedł na ciepłą posadkę do Unii Europejskiej i to z namaszczenia Angeli Merkel, a nie polskiego rządu. Więc jest to polityk, który realizuje w Polsce cele niemieckie dzień po dniu – powiedział Marek Pęk w rozmowie z Michałem Rachoniem w #Jedziemy.

Marek Pęk
TVP Info/print screen, #Jedziemy

O tym, że scenariusz powrotu Tuska do Brukseli jest realny, mówił "Gazecie Polskiej" już w sierpniu szef Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński. Jak wtedy ujawnił, w kuluarach na spotkaniu banków centralnych wprost mówiło się o posadzie dla Tuska i zadaniach, jakie musi najpierw wykonać. 

- W Bazylei, gdzie odbywają się co dwa miesiące regularne spotkanie banków centralnych, głównie rozmawia się na temat sytuacji finansowej na świecie. Oczywiście, podobnie jak przy okazji spotkań innych gremiów, w kuluarach dyskutuje się też o polityce międzynarodowej. I od jakiegoś roku mówi się, że zadanie wyznaczone przez Brukselę dla Tuska to nie tylko obalenie przez niego istniejącego w Polsce rządu i wprowadzenie naszego kraju na kurs do strefy euro. Po zrealizowaniu tych zadań Tusk ma wrócić do Brukseli, zostać szefem Komisji Europejskiej i realizować przyspieszoną budowę państwa europejskiego. Rozważane są tylko kandydatury Tuska i Kristaliny Georgiewej, szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jako reprezentantów Europy Centralnej

- powiedział "Gazecie Polskiej" prof. Glapiński.

Według najnowszych doniesień "Wprost", nieoficjalnie mówi się, że Donald Tusk może... otrzymać kolejną ciepłą posadkę w Brukseli. Tym razem chodzi o stanowisko szefa Komisji Europejskiej, które obecnie sprawuje Ursula von der Leyen. W 2024 roku zakończy jednak kadencję - i właśnie wtedy do akcji wkroczyć może obecny lider PO. Będzie to rok po wyborach w Polsce. Ma to być alternatywą, gdy Tusk znowu poniesie kolejną porażkę.

Jest zadanie, jest nagroda

Redaktor pytał senatora Marka Pęka, czy Donald Tusk wyjedzie z Polski i zostanie przewodniczącym Komisji Europejskiej, a Ursula von der Leyen straci stanowisko, zostanie odwołana?

Donald Tusk na pewno dostanie jakąś nagrodę jeśli wykona w Polsce zadanie, z którym tutaj przyjechał. A jego zadanie jest proste i jasne, widzimy to każdego dnia: obalenie rządu Prawa i Sprawiedliwości, czyli przerwanie tej polityki rozwoju suwerennego państwa polskiego i wprowadzenie Polski z powrotem na tory państwa zależnego od wpływów wschodnich, zachodnich - w zależności od tego, jak się opłaca poszczególnym politykom. To jest dla mnie oczywiste, że taką wizję realizuje Donald Tusk, bo już raz ta wizja sukces mu przyniosła

– powiedział senator PiS.

Marek Pęk przypomniał sytuację sprzed lat. Donald Tusk zadeklarował w lutym 2014 roku - odnosząc się do spekulacji o możliwości objęcia przez niego stanowiska w Unii Europejskiej - że nie jest tym zainteresowany, bo chce się zająć sprawami polskimi. Był wtedy premierem. Kilka miesięcy później, 9 września 2014 roku, złożył dymisję ze stanowiska w Polsce po tym, jak kilka dni wcześniej otrzymał posadę przewodniczącego Rady Europejskiej.

Wtedy kiedy tonął okręt Platformy Obywatelskiej on zarzekając się, że nigdzie się nie wybiera, jednak poszedł na ciepłą posadkę do Unii Europejskiej i to z namaszczenia Angeli Merkel, a nie polskiego rządu. Więc jest to polityk, który realizuje w Polsce cele niemieckie dzień po dniu

– dodał Pęk.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo