Tak rosyjska propaganda walczy z prawdą o zbrodni w Iziumie. Przekonuje, że to „ustawka Zachodu”

Pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn przestrzegł, że "z chwilą nagłośnienia zbrodni w Iziumie Rosja przystąpiła do operacji informacyjnej mającej na celu tuszowanie prawdy o zabójstwach ludności cywilnej oraz manipulowanie faktami". - Promowana jest narracja, mówiąca, że zbrodnia z Iziumu jest "ustawką" Zachodu, więc nie można w żadnej mierze mówić o odpowiedzialności Rosji za zbrodnie na Ukraińcach - powiedział.

facebook.com/zelenskiy.official

Sekretarz stanu w KPRM przypomniał, że po odbiciu z rąk rosyjskich ukraińskiego miasta Izium odkryto masowe groby, w których Ukraińcy zidentyfikowali ciała setki ofiar rosyjskich żołnierzy.

- Z chwilą nagłośnienia tej zbrodni Rosja przystąpiła do operacji informacyjnej mającej na celu tuszowanie prawdy o zabójstwach ludności cywilnej oraz manipulowanie faktami

- przekazał Żaryn.

Rosyjskie kłamstwa 

Pełnomocnik rządu wyjaśnił, że obecnie identyfikowana jest kampania informacyjna, w której używane są prorosyjskie konta prowadzone na Zachodzie, głównie włosko- i hiszpańskojęzyczne.

- Kampania informacyjna prowadzona za pośrednictwem tych kanałów ma dwa cele. Promowana jest narracja, mówiąca, że zbrodnia z Iziumu jest "ustawką" Zachodu, więc nie można w żadnej mierze mówić o odpowiedzialności Rosji za zbrodnie na Ukraińcach. Z drugiej strony część przekazu sugeruje, że w Iziumie Rosjanie pochowali ukraińskich żołnierzy, którzy zginęli w walce, a od których obecnie odcina się armia Ukrainy"

- zaznaczył sekretarz stanu.

Rola dezinformacji 

Żaryn wskazał, że oba wątki są wykorzystywane do manipulowania prawdą o kolejnych zbrodniach popełnionych przez rosyjskich żołnierzy, ale także do wskazywania, że Rosja jest "ofiarą nieuczciwych i bezpodstawnych oskarżeń Zachodu".

- Kreml od samego początku wojny przeciwko Ukrainie wykorzystuje dezinformację i manipuluje informacjami w celu rozmywania odpowiedzialności za zbrodnie popełnione na Ukrainie

 - zauważył.

W ocenie pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej znaczące jest to, że do opisanej kampanii wykorzystywane są konta prowadzone w językach państw Zachodu.

- Taka działalność legitymizuje kłamstwa rosyjskie i zapewnia propagandzie Kremla dużą moc oddziaływania. Analiza włoskiego rynku medialnego, którą publikowaliśmy kilka miesięcy temu, wskazuje, że we włoskich mediach pojawiają się często tezy propagandy rosyjskiej, a do programów zapraszani są nawet najważniejsi rosyjscy propagandyści

 - zaznaczył Stanisław Żaryn.

Szczegóły zbrodni 

Pod Iziumem znaleziono łącznie ponad 450 grobów po tym, jak armia rosyjska wycofała się z tego miasta, które okupowała od kwietnia br. Wśród 59 osób, których zwłoki ekshumowano, było 16 mężczyzn-cywilów i 26 kobiet oraz 17 wojskowych ukraińskich. Eksperci podkreślają, że większość ciał nosi oznaki nienaturalnej śmierci. Prokuratura powiadomiła wcześniej, że na miejscu prace prowadzi 10 grup, złożonych ze śledczych i prokuratorów.

Według ukraińskich władz liczba ofiar rosyjskich zbrodni w Iziumie może okazać się większa niż w Buczy i innych podkijowskich miejscowościach, które były dotąd najstraszniejszym symbolem zbrodni wojennych agresora na Ukrainie. Chodzi o te zbrodnie, które udało się potwierdzić po wyzwoleniu terytoriów. Wciąż niemożliwa do ustalenia jest liczba ofiar m.in. z nadal znajdujących się pod okupacją Mariupola czy Wołnowachy.

 

 



Źródło: Pap, Niezalezna.pl

#ukraina

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo