Debile Tuska

Uznawanie Polaków za debili jest fundamentem każdego działania Tuska w polityce. Inni, z rządu i opozycji, pracują, by wymyślić, jeśli nawet nie program, to atrakcyjny dla Polaków przekaz, przekonać ich do czegoś. A Tusk nie.

Skoro jego formacja kojarzy się ze złodziejstwem, to ogłasza się zaciekłym pogromcą złodziei. Skoro niszczyła suwerenność Polski, zostaje jedynym obrońcą suwerenności, ale tej prawdziwej, „niepisowskiej”. Skoro przez dziesięciolecia wysługiwał się Niemcom, to teraz ma być najbardziej asertywny wobec nich, tak realnie, „niepisowsko”. Skoro prowadził politykę prorosyjską, zostaje głównym obrońcą Ukrainy. Klaskać, debile! Oprócz debili klaszczą ci, którym imponuje, że spośród politycznych gangsterów ten jest najbardziej bezczelny, łże bez zmrużenia oka. Mistrz! Ale za sprawą Tuska traktują Polaków jak debili także ci spoza Polski, z którymi on często się kontaktuje. Kiedy kanclerz Scholz wygłasza zakamuflowane pogróżki na temat rewizji granic, kreuje Tuska na tego, który Polskę od tego uratuje. A potem pyta: dobrze powiedziałem twoim zastrachanym debilom? Zagrałem na ich kompleksach, tak jak mnie uczyłeś. Pytanie, ilu z nas godzi się na takie traktowanie.

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

#Gazeta Polska Codziennie

Piotr Lisiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo