Rząd PO-PSL zrezygnował z budowy przekopu. "To oznaczało podporządkowanie się interesom rosyjskim"

- Koncepcja Sikorskiego zakładała budowę trójkąta Polska-Niemcy-Rosja - tak o słynnej umowie podpisanej pomiędzy Polską a Rosją w 2009 roku, która ograniczała prawa Polski wynikające z Międzynarodowego Prawa Morskiego, mówił w programie "#Jedziemy" Witold Waszczykowski, europoseł PiS. - To oznaczało podporządkowanie się interesom rosyjskim - dodał.

TVP Info / screen

Michał Rachoń przedstawił historię planów dotyczących budowy przekopu Mierzei Wiślanej. Przypomniał także, że realizacja tej inwestycji oznacza koniec rosyjskiej blokady Zalewu Wiślanego. Wskazał, że przekop powstał, ponieważ od końca drugiej wojny światowej Rosja zarówno jako komunistyczne państwo, jak i później po upadku ZSRR robiła wszystko, aby za pomocą Cieśniny Piławskiej kontrolować znaczną część polskiego terytorium znajdującego się przy granicy z Rosją.

Wspomniał o słynnej umowie podpisanej przez rząd PO-PSL z Rosjanami w 2009 roku, którą Donald Tusk i Radosław Sikorski uznali za "sukces", jednak w gruncie rzeczy była ona dla Polski bardzo niekorzystna. Ówczesny szef MSZ stwierdził, że dwustronna umowa między Polską a Rosją rozwiązuje problemy z żeglugą po Mierzei Wiślanej, dlatego zrezygnowano z realizacji inwestycji przekopu. Umowa ta ograniczała Polskę w korzystaniu z prawa nieszkodliwego przepływu po Cieśninie Piławskiej. Michał Rachoń zapytał europosła PiS Witolda Waszczykowskiego, jakie wnioski można wyciągnąć z poczynań rządu PO-PSL w tej sprawie. 

"To oznaczało podporządkowanie się interesom rosyjskim. Przypomnę, że koncepcja Sikorskiego zakładała budowę trójkąta Polska-Niemcy-Rosja. W tym trójkącie Polska była najsłabszym ogniwem, co oznaczało podporządkowanie się takiemu swoistemu kondominium niemiecko-rosyjskiemu. Argumentem za takim porozumieniem było to, że było to zgodne z linią niemiecką, aby wciągać Rosję do współpracy, Niemcy żyli i żyją chyba do tej pory takimi mitami, że bezpieczeństwo Europy należy budować z Rosją, że Rosja nie jest częścią problemu, a jest częścią rozwiązania. To jest mantra, którą często się powtarza. Sikorski uważał, że ta koncepcja będzie rzekomo korzystna dla Polski. Za tym szły porozumienia ws. cieśniny Piławskiej, a także o małym ruchu granicznym, które otwierało część Polski na obwód kaliningradzki"

- przypomniał polityk. 

Prowadzący przypomniał, że pomysły ówczesnego polskiego rządu dotyczące wprowadzenia małego ruchu granicznego z obwodem królewieckim spotkały się z krytyką ze strony Litwy i innych państw regionu, jednak ostatecznie do tego ruchu doprowadzono, a jednocześnie zrezygnowano z budowy przekopu. 

"To jeden z argumentów, którego używa się w Niemczech, że otwarcie na Rosję spowoduje, że Rosjanie, przyjeżdżając do nas, będą dostrzegali naszą demokrację, otwartość, tolerancję itd. Będą uczyli się europejskich standardów i te standardy będą przenosić, implementować u siebie. Dziś te argumenty tak samo występują, kiedy mówimy o sankcjach. Te same argumenty są podnoszone. Jeśli zamkniemy Europę dla Rosjan, nie będą wiedzieli jak wygląda demokracja, europejskie standardy i będą popierali Putina. To wszystko było wtedy, gdy otwierano ten mały ruch graniczny bezwizowy, rzekomo, aby uczyć Rosjan, jak wyglądają europejskie standardy"

- powiedział Waszczykowski.

Dodał, że "Niemcy żyją takim mitem, iluzją, wielkiego rynku rosyjskiego, który mogliby zalać swoimi towarami". 

"Ja im tłumaczyłem w czasie, gdy budowali pierwszy Nord Stream, że będzie odwrotnie. To nie wy uzależnicie od swojego olbrzymiego rynku Rosjan, to oni będą używali NS1, potem NS2 jako instrumenty szantażu. Niemcy żyli tą iluzją, że Rosjan może zeuropeizować"

- podsumował. 

 

 

 



Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

 

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo