Dla nich sprawa jest zamknięta od 1989 roku! Zieloni tłumaczą, dlaczego nie chcą reparacji

"Nie ma naszej zgody na grę polityczną reparacjami i wywoływanie sporu z Niemcami w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji" - tak tłumaczy głosowanie przeciw uchwale dot. reparacji posłanka Koalicji Obywatelskiej Urszula Zielińska. Jest ona współprzewodniczącą Zielonych, których trójka wraz z kontrowersyjną jak zawsze Klaudią Jachirą, zagłosowała inaczej, niż zdecydowana większość Sejmu.

Sejm - zdjęcie ilustracyjne
Aleksiej Witwicki / Gazeta Polska

Zieloni nie chcą reparacji

Sejm przyjął dziś uchwałę w sprawie dochodzenia przez Polskę zadośćuczynienia za szkody spowodowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Sejm wezwał rząd Niemiec do przyjęcia odpowiedzialności politycznej, historycznej, prawnej oraz finansowej za wszystkie skutki spowodowane w wyniku rozpętania II wojny światowej.

Za było 418 posłów. Przeciw uchwale była czwórka posłów z klubu KO: Małgorzata Tracz, Urszula Zielińska i Tomasz Aniśko (związani z partią Zieloni) oraz posłanka Klaudia Jachira. Wstrzymało się od głosu 15 posłów, w tym siedmiu z koła Polska 205o, trzech z koła PPS, jeden poseł KO (Krzysztof Mieszkowski) oraz czterech z Lewicy (Maciej Gdula, Maciej Kopiec, Katarzyna Kotula i Anita Sowińska).

Współprzewodnicząca Zielonych Urszula Zielińska powiedziała mediom, że posłowie jej partii głosowali przeciwko uchwale, bo "nie zgadzają się na instrumentalne traktowanie tematu reparacji."

Znakomita większość ekspertów twierdzi, że sprawa została formalnie zamknięta po 1989 roku, a dziś tragedia wojny jest wykorzystywana instrumentalnie do prowadzenia kampanii wyborczej. Nie ma na to naszej zgody

 - podkreśliła Zielińska.

Jesteśmy europejscy, młodzi i patrzymy w przyszłość. Niemcy to nasi sąsiedzi i partnerzy, możemy z nimi rozmawiać o wspólnych projektach i inwestycjach, rozmawiać dyplomatyczną ścieżką. Natomiast nie pozwolimy, by tak instrumentalnie wykorzystywano ten temat bez prawnych szans na to, by te reparacje uzyskać

 - mówiła posłanka KO.

Jak podkreśliła, wojna była tragedią milionów ludzi, więc nie powinno się jej wykorzystywać instrumentalnie w polityce.  Według posłanki, Koalicja Obywatelska głosowała za uchwałą, by "nie dawać paliwa do rozkręcania wojny polsko-polskiej". "Ale to jest tak wbrew naszemu europejskiemu DNA, że jako Zieloni nie mogliśmy tego poprzeć" - oświadczyła.

Wiceszefowa klubu KO Katarzyna Lubnauer potwierdziła, że w sprawie reparacji nie było w klubie dyscypliny, więc Zieloni mieli prawo tak głosować. Dodała, że klub głosował "za", bo w uchwale pojawiła się jednak kwestia odpowiedzialności ZSRR.

Ludzie Hołowni się wstrzymali

W głosowaniu nad uchwałą od głosu wstrzymali się m.in. posłowie koła Polski 2050.

Uważamy, że Polska ma tytuł moralny i prawny do reparacji, dlatego nie głosowaliśmy przeciw. Uważamy jednak, że sprawa ta jest wykorzystywana przez PiS i - jak dostrzegliśmy ze zdziwieniem - także Platformę Obywatelską dla wewnętrznego szachowania i gry politycznej, a nie dla realizacji interesu narodowego. Dlatego nie mogliśmy głosować 'za' i wstrzymaliśmy się więc

 - podkreślił Paweł Zalewski (Polska 2050)

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Zieloni #Urszula Zielinska #II wojna światowa #Niemcy #reparacje wojenne

mt
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo