Times of Izrael pisze o… „reparacjach za Żydów zabitych przez Polaków”. Zdecydowana reakcja ambasady RP

W swoim codziennym podsumowaniu medialnym Times of Izrael umieściło nagłówek mówiący o tym, że "Polska domaga się reparacji za Żydów zabitych przez Polaków". Na skandaliczne sformułowanie zareagował ambasador RP w Stanach Zjednoczonych Marek Magierowski. Dyplomata pisze o "żałosnym braku profesjonalizmu".

Twitter|Autorstwa Nieznany - Odbitka z lat 60-tych z negatywu należącego do Polskich Archiwów, rozprowadzana przez Archiwum, teraz w kolekcji zdjęć z Drugiej Wojny Światowej Dr. Marka Tuszyńskiego. Skan wykonany przez Jarkat z 5 × 8 cm odbitki., Dome

6 bilionów 220 miliardów 609 milionów zł - to kwota, która według raportu o reparacjach po II wojnie światowej, oddaje straty poniesione przez Polskę w wyniku agresji i okupacji Niemców. Bilans uwzględnia m.in. straty ludzkie. Jak mówił podczas prezentacji dokumentu prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, podczas analizy, zamordowani nie byli dzieleni na Polaków i Żydów, ponieważ byłoby to rasistowskie. Polityk podkreślił również, że jeżeli państwo Izrael będzie zainteresowane, może dołączyć do starań rządu w żądaniach odszkodowań.

Kłamliwa narracja o polskich zbrodniach

Pomimo tego, Times of Izrael kontynuuje narrację polskich morderców Żydów. "Polska domaga się reparacji za II wojnę światową - za Żydów zabitych przez Polaków" - głosi nagłówek codziennego podsumowania prasowego redakcji z 12 września. 

Na bulwersujący tekst zdecydowanie zareagował ambasador RP w USA Marek Magierowski.

"Przepraszam Times of Izrael, jesteście poważni? A może cyniczni? Albo po prostu żałośnie nieprofesjonalni (delikatnie mówiąc)?"

- napisał na Twiterze polski dyplomata.

Przypomnijmy, że Żydzi wywalczyli reparacje wojenne od Niemiec. Więcej o tym, pisała "Gazeta Polska". Poniżej fragment tekstu:

Przez sześć powojennych lat, do czasu gdy Niemcy podjęły temat o reparacjach dla Żydów, oficjalne kontakty żydowsko-niemieckie nie istniały, a wielu Żydów utożsamiało Niemcy Adenauera z Niemcami Hitlera. Po osiągnięciu trudnego porozumienia w 1952 r. niemieckie odszkodowania przyczyniły się znacząco do rozwoju gospodarczego Izraela.

Niektórzy historycy wskazują dzień 20 grudnia 1951 r. jako pierwszy oficjalny kontakt między Izraelem a Niemcami, gdy podjęte zostały negocjacje na temat reparacji. Jednak, jak pisze Segev, w rzeczywistości poprzedziły je liczne nieoficjalne i półoficjalne kontakty. Jego zdaniem kluczowe zdarzenia miały miejsce osiem miesięcy wcześniej: „19 kwietnia 1951 r., w godzinach popołudniowych, do hotelu Crillon w Paryżu przybyło dwóch izraelskich urzędników. Dawid Horowic, ówczesny dyrektor generalny Ministerstwa Finansów, a później prezes Banku Izraela, oraz Maurice Fischer, chargé d’affaires Izraela we Francji…”. Byli wysłannikami premiera Izraela Dawida Ben Guriona, a ich rozmówcą był kanclerz Konrad Adenauer. „Było to pierwsze spotkanie na tak wysokim szczeblu między przedstawicielami obu państw – decydujący krok ku pojednaniu między narodami żydowskim i niemieckim” – pisze Segev.

Jak wspominał później Horowic, panowało ogromne napięcie. Adenauer powiedział, że chciałby choć w drobny sposób naprawić wielką krzywdę, jaką Niemcy wyrządzili Żydom. Horowic odpowiedział, że nie ma sposobu na naprawienie krzywd. Nie przybył tu prosić o żadną niemiecką pomoc, a o zwrot zagrabionej Żydom własności. A suma 1,5 mld dol., jakiej się domagają, to zaledwie niewielka jej część.

„Rację mieli także ci, którzy przewidywali, że porozumienia o reparacjach i rekompensatach doprowadzą do pojednania”.

- pisze Tom Segev, izraelski historyk, pisarz i dziennikarz, w książce „Siódmy milion”.

 

 



Źródło: times of izrael, niezalezna.pl

#reparacje wojenne #żydzi w polsce #II wojna światowa

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo