Krym i Donbas odbić czas

Początkiem zwycięstwa wolnego świata w zimnej wojnie były słowa Ronalda Reagana, że chce ze Związkiem Sowieckim wygrać. Słuchano tego w szoku, bo szczytem marzeń polityków Zachodu było dotąd z Moskwą się dogadać, a komunizm zreformować. Wygrać?! Wariactwo!

A Reagan, krok po kroku, wykorzystując realne możliwości, zrobił to. Ostatnie dni i godziny mają przełomowe znaczenie w wojnie psychologicznej Ukrainy i Zachodu z Rosją. Oto ukraińskie wojska odbiły lotnisko koło Doniecka, utracone nie w 2022 r., a w 2015 r. Ewakuował się przywódca donbaskiej putinowskiej „republiki”, a Rosjanie zaczęli uciekać z terenów zajętych w 2014 r. Generał Ben Hodges, którego odwagę wspominamy w Polsce dobrze, bo przyczynił się do obecności wojsk amerykańskich u nas, ogłosił, że Ukraina może w 2023 r. odzyskać Krym. Jak za Reagana przełamany został paraliż, że o tym nawet lepiej nie mówić, bo Rosja ma broń atomową i w ogóle nas zje. Jeśli Zachód będzie konsekwentnie wspierał Ukrainę, dostarczając broń i szkoląc żołnierzy, jeśli w kluczowej Polsce nie wróci do władzy układ niemiecko-rosyjski, powrót Ukrainy do granic z 2014 r., niepodległa Czeczenia i rozpad Federacji Rosyjskiej to realny scenariusz.

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

Piotr Lisiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo