Panowie, zróbcie to! Polacy przed szansą na trzecie złoto z rzędu. Są faworytem finału Mistrzostw Świata

Polscy siatkarze po raz trzeci z rzędu mogą stanąć na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Świata. Odprawili z kwitkiem kolejnych rywali, a przed nimi już tylko jedna przeszkoda - w finale, który rozpocznie się o 21.00 czekają Włosi. Media w tym kraju wskazują, że to biało-czerwoni są wielkim faworytem. Oby się nie mylili. Przypominamy, jak wyglądały mecze o złoto w 2014 i 2018 roku.

Polacy pokonali Brazylię. Przed nimi już tylko finał
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Dominacja na światowych parkietach

W 2014 roku podczas Mistrzostw Świata postawiono na innowacyjne rozwiązania. Reprezentację Polski poprowadził Stephane Antiga, dla którego była to... pierwsza praca w roli trenera. Od razu z reprezentacją, od razu zakończona zdobyciem tytułu mistrzowskiego. 

W finale, po niezwykle emocjonującym boju, Polacy wygrali z Brazylią 3:1. Hala pełna polskich kibiców eksplodowała z radości.

 W 2018 roku Polacy obronili mistrzowski tytuł. Dokonali tego w wielkim stylu, a w meczu finałowym ponownie spotkali się z Brazylią - tym razem skończyło się pewnym 3:0. Zwycięską ekipę do złota poprowadził Vital Heynen. 

Czy będzie trzecie z rzędu złoto?

Koszmar Brazylijczyków powtórzył się podczas Mistrzostw Świata 2022, ale tym razem w półfinale. Biało-czerwoni, podopieczni Nikoli Grbicia pokonali Canarinhos 3:2 i w meczu o złoto, już o godz. 21.00, zmierzą się z Włochami. W słonecznej Italii przed finałem jako wielkich faworytów wskazuje się Polaków.

Aktualni mistrzowie Europy Włosi, którzy tytuł wywalczyli rok temu właśnie w katowickim Spodku, drugi rok z rzędu zagrają więc w finale dużej imprezy międzynarodowej. Warto zauważyć, że to bardzo młody zespół, ze średnią wieku nieco ponad 24 lata. Włoskie media podkreślają, że reprezentanci Italii zagrają o złoto mundialu po 24 latach. Ostatnim razem, gdy walczyli o pierwsze miejsce, triumfowali w Japonii w 1998 roku. Dziennik "La Gazzetta Dello Sport" zwraca uwagę, że przed Włochami najtrudniejsze zadanie, przeciwko wielkim faworytom turnieju, którzy grają u siebie w domu. 

W dzienniku "Corriere dello Sport" można natomiast przeczytać, że Włosi muszą dokonać wielkiego przedsięwzięcia, jeśli chcą napisać historię i "pójść do nieba", ale młodzi zawodnicy mają wszystko, żeby spełnić marzenia.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#siatkówka #Polska #reprezentacja

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo