"Kanadyjski Trump" pokieruje Partią Konserwatywną

Członkowie opozycyjnej kanadyjskiej Partii Konserwatywnej wybrali w sobotę na nowego szefa tej partii 43-letniego Pierre'a Poilievre. W swym pierwszym wystąpieniu po wyborze obiecał Kanadyjczykom, że "zwróci im wolność".

Pierre Poilievre
fot. Manning Centre c/o: Jake Wright - Flickr, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=32870907

Poilievre zwyciężył już w pierwszym głosowaniu uzyskując 68 proc. i głosów pokonując centrowego, umiarkowanego kontrkandydata.

- Dzisiaj zaczynamy podróż, której celem jest zastąpienie starego rządu, który kosztuje was więcej a daje wam mniej, nowym rządem, który umieści was na pierwszym miejscu

 - powiedział Poilievre po wyborze.

- Zwyciężając inflację będącą dziełem Liberałów, zwrócimy wam kontrolę nad waszym życiem i pieniędzmi - dodał.

Cieszący się dużym poparciem szeregowych członków partii Poilievre jest zawodowym politykiem i był już członkiem gabinetu w rządzie konserwatywnego premiera Stephena Harpera, który sprawował ten urząd w latach 2006-2015.

Poilievre dał się poznać m. in. ze sprzeciwu wobec obowiązkowych szczepień przeciwko Covid-19 i z poparcia dla kierowców ciężarówek, którzy ostatniej zimy sparaliżowali stolicę Kanady - Ottawę i zablokowali przejścia graniczne z USA.

Jest czasami określany jako "kanadyjski Donald Trump”.

Nelson Wiseman, profesor politologii na uniwersytecie w Toronto, określa go jako prawicowego populistę, który w wypadku zwycięstwa swej partii w wyborach ogólnokrajowych złagodzi swoje skrajne poglądy. Zdaniem Wisemana konserwatyści mają duże szanse na zwycięstwo i odsunięcie od władzy Liberałów obecnego premiera Justina Trudeau w wyborach, które powinny się odbyć za trzy lata.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo