Złodzieje drewna wrócili do Polski. Piłami rozwiązują problem braku opału

W ostatnich latach w polskich lasach znacznie udało się ukrócić złodziejstwo drewna. Zjawisko zaczęło się jednak pojawiać w związku z problemami z opałem na zimę. Rzecznik Lasów Państwowych przypomina, że drewno można kupować bezpośrednio z nadleśnictwa, a ceny są zbliżone do tych sprzed roku. 

Zdjęcie autorstwa Ivan Samkov z Pexels

W minionym tygodniu ciekawy przypadek kradzieży ujawnili policjanci w powiecie radziejowskim. Otrzymali oni zgłoszenie od leśników o kradzieży drewna. Jak się okazało, dwaj mężczyźni wycinali drzewa i cięli je na kawałki tak, aby… zmieściły się do fiata seicento. Straty oszacowano na 18 tys. zł. 

Z całej Polski dochodzą sygnały, że zwiększa się skala kradzieży drewna. 

W ostatnich latach praktycznie nie zdarzało się, aby złodzieje używali pił. Ludziom się to nie opłacało, bo to ciężkie zajęcie, a duża część społeczeństwa przeszła na inne źródła ciepła.
- opowiadają „Codziennej” leśnicy.

Tymczasem złodzieje przeprosili się z piłami i siekierami…

W ostatnich miesiącach obserwujemy nieznaczne zwiększenie liczby przypadków nielegalnego pozyskiwania drewna z lasów publicznych. Pełny obraz sytuacji będziemy mieli jednak dopiero po zakończeniu roku. Złodzieje najczęściej kradną drewno na opał, zarówno nielegalnie wyrębując pojedyncze drzewa, jak i wywożąc drewno z przygotowanych stosów. Zdarzały się też przypadki kradzieży drewna na handel przez zorganizowane grupy.
- mówi Michał Gzowski, rzecznik Lasów Państwowych. 

Tymczasem jest możliwość zakupu drewna pozyskanego w trybie samowyrobu. Mogłoby to wpłynąć na ograniczenie kradzieży, bo drewno zakupione w Lasach Państwowych, zwłaszcza samodzielnie pozyskane, wiąże się z nieporównywalnie niskim kosztem (średnia cena netto sprzedaży w tym roku to 31 zł/m sześc.) w porównaniu z karami, które grożą przyłapanym na kradzieży. 

Sprawa kradzieży drewna z Lasów Państwowych każdorazowo kierowana jest do sądu. Kara finansowa za takie przewinienie wyliczana jest na podstawie wartości ukradzionego drewna i jego jakości. 

Złodziej odpowiada tak, jak w przypadku każdej innej kradzieży, czyli może zostać ukarany grzywną, a także karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
- twierdzi Michał Gzowski. 

Jak wskazują Lasy Państwowe, drewno w tym roku stało się naprawdę poszukiwanym towarem. Sprzedaż opału jest dziś o 46 proc. wyższa niż w analogicznym okresie ub.r. Sami leśnicy nie podwyższyli cen za drewno opałowe. Średnio jest to 120 zł/m sześc. netto. To zaledwie 8 zł więcej niż rok temu. O 2 zł wzrosły ceny wyrobu gałęzi z powierzchni po zrębach. 

Nie warto ryzykować dla kilku metrów sześciennych opału. Zachęcamy do kontaktu z nadleśnictwami, leśniczymi, którzy wskażą, w jaki sposób można legalnie i tanio zakupić drewno.
- apeluje rzecznik LP.

Tekst ukazał się w najnowszym numerze "Gazety Polskiej Codziennie"

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

#Gazeta Polska Codziennie

Jacek Liziniewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo