Brakuje miejsc w poznańskich szkołach. "To naganna sytuacja"

To naganna sytuacja – tak skomentował problem z brakiem miejsc w szkołach ponadpodstawowych w Poznaniu i powiecie poznańskim wojewoda wielkopolski Michał Zieliński. Po dodatkowej rekrutacji w Poznaniu i okolicach bez szkoły pozostało 1,2 tys. uczniów.

Pixabay.com/Alexas_Fotos

W związku z sygnałami otrzymywanymi od wielkopolskiego kuratora oświaty Roberta Gawła o problemach z rekrutacją do szkół ponadpodstawowych w Poznaniu oraz powiecie poznańskim wojewoda zwołał w poniedziałek konferencję prasową.

Ta sytuacja, w której dzieci, które od 1 września powinny być już uczniami szkół ponadpodstawowych, nie mają miejsca w żadnej szkole, jest zupełnie nieusprawiedliwiona i naganna. To, że Poznań, organ prowadzący, nie przygotował miejsc dla wszystkich uczniów, spotęgowało stres ich oraz rodziców, ponieważ do dzisiaj nie wiedzą, w jakiej szkole rozpoczną naukę

– powiedział.

Robert Gaweł poinformował, że do tegorocznej rekrutacji do szkół ponadpodstawowych w Poznaniu i powiecie poznańskim przystąpiło 12,5 tys. osób. Według danych Kuratorium Oświaty w Poznaniu liczba przygotowanych dla uczniów miejsc wyniosła 9,7 tys., co pozostawiło 3,8 tys. uczniów bez szkoły po rekrutacji podstawowej. W ramach postępowania uzupełniającego przygotowano 2,6 tys. miejsc; po rekrutacji uzupełniającej 1,2 tys. uczniów pozostało bez szkoły - 780 w Poznaniu i ponad 500 w powiecie.

Jak podkreślił kurator, Kuratorium Oświaty w Poznaniu sygnalizowało jeszcze w marcu, a potem w maju, "gdy jeszcze był czas przemyślenia oferty i podjęcia odpowiednich działań, wszystkim jednostkom samorządu terytorialnego, że w niektórych powiatach występuje istotna różnica między przewidywaną liczbą absolwentów a liczbą oferowanych miejsc".

Miasto ogłasza akcję SOS dla uczniów i rodziców, że 2 i 5 września można przyjść do wydziału oświaty, by uzyskać pomoc w przyjęciu dziecka do szkoły ponadpodstawowej. 1 września wszyscy uczniowie powinni już wiedzieć, do jakiej chodzą szkoły i być w swoich klasach. Miasto Poznań i powiat poznański miały obowiązek po prostu zapewnić warunki i stworzyć miejsca dla absolwentów szkół podstawowych przed rozpoczęciem rekrutacji

– podkreślił Robert Gaweł.

Zauważył też, że akcja, inaczej niż rekrutacja, została skierowana wyłącznie do uczniów z Poznania.

Chcemy uczulić jednostki samorządu terytorialnego, że w przyszłym roku będziemy mieć sytuację jeszcze trudniejszą. To, co możemy zrobić jako kuratorium, to postaramy się zawęzić harmonogram procesu rekrutacyjnego, a także skonsultować go z samorządami, szczególnie samorządem Poznania, czy dadzą rade w odpowiedni sposób przeprowadzić rekrutację

 - dodał.

Kurator przypomniał, że zapewnienie kształcenia, wychowania i opieki w szkołach ponadpodstawowych jest zadaniem oświatowym powiatu. Liczba absolwentów szkół podstawowych jest znana organom prowadzącym, ponieważ jest przez nie monitorowana i powinna być wyznacznikiem do przygotowania oferty edukacyjnej na dany rok szkolny.

Wydział Oświaty Urzędu Miasta Poznania zapewnił w minionym tygodniu, że żadne dziecko nie zostanie bez miejsca w szkole średniej. Jak podkreślono, pomoc zostanie udzielona każdej osobie, która nie dostała się do placówki ponadpodstawowej w Poznaniu.

Dyrektor wydziału oświaty Przemysław Foligowski wyjaśniał, że sytuacja związana z rekrutacją do szkół ponadpodstawowych jest trudna w całym kraju.

Zrozumiałe jest zdenerwowanie rodziców oraz uczniów. Miasto zrobiło więcej niż mogło, celem rozwiązania zaistniałego problemu

 – zapewniał Foligowski. 

 

 



Źródło: PAP, Niezalezna.pl

wb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo