W Lubuskim Odra już bezpieczna

W tej chwili rzeka Odra na lubuskim odcinku jest stabilna, bezpieczna – zapewnił wojewoda lubuski Władysław Dajczak. Konferencja była poświęcona podsumowaniu działań kryzysowych związanych z masowym śnięciem ryb rzece.

pixabay.com/wiol5

Lubuski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Zielonej Górze Mirosław Ganecki powiedział dziennikarzom, że w poniedziałek mija okrągły miesiąc, od kiedy jego inspekcja podjęła działania związane z sytuacją na Odrze.

„Do dzisiaj prowadzimy stały nadzór nad całym odcinkiem rzeki. Wyznaczyliśmy pięć punktów stałego poboru prób wody. Woda jest badana pod kątem biochemicznym. Na dzień dzisiejszy nie ma żadnych zastrzeżeń. Woda spełnia wszystkie parametry wody naturalnej”

– zaznaczył Ganecki.

Na konferencji przypomniano, że dotychczasowe wyniki badań inspekcji weterynaryjnej i sanitarnej nie wykazały i nie wskazują zagrożenia dla ludzi ze strony wód Odry. Śnięte ryby nie trafiły także na rynek oraz nie było przypadków, by po kontakcie z wodą z tej rzeki ktoś potrzebował pomocy medycznej.

Dwa tygodnie temu wojewoda lubuski uchylił także wydane prewencyjnie rozporządzenie porządkowe zakazujące korzystania z wód Odry w regionie.

Wojewoda podkreślił, że pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje, jakoby po wystąpieniu kryzysu na Odrze nie zadziałało zarządzanie kryzysowe są nieprawdziwe.

„Dokładnie działaliśmy zgodnie z Ustawą o zarządzaniu kryzysowym”- zapewnił i wskazał, że informację o możliwości śnięcia ryb w Odrze otrzymał 5 sierpnia br.

„Od tego czasu zostały podjęte odpowiednie działania, m.in. stały monitoring rzeki podjęty natychmiast przez WIOŚ. Tej sytuacji się przyglądaliśmy. Pierwsza informacja o śniętych rybach na naszym odcinku Odry dotarła do Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego 10 sierpnia br. i natychmiast też 10 sierpnia zwołałem na 11 sierpnia posiedzenie wojewódzkiego sztabu zarządzania kryzysowego”

– zaznaczył Dajczak.

Dodał, że zwrócił się także do ministra obrony narodowej o udzielenie wsparcia przy działaniach związanych z usuwaniem z rzeki martwych ryb i takie zostało zarządzone w sile 150 żołnierzy WOT i operacyjnych. Natomiast koordynacją działań na rzece zajęła się Państwowa Straż Pożarna.

Łącznie strażacy z żołnierzami wybrali prawie 38 ton truchła. Do tego trzeba doliczyć kilka ton, które wcześniej wyciągnęli z rzeki wędkarze i mieszkańcy. Akcja oczyszczania rzeki na odcinku ok. 215 km oficjalnie zakończyła się 20 sierpnia br. Nadal jednak Odra jest monitorowana pod kątem ew. śnięcia ryb, a jakość jej wody sprawdzana.

Zebranie martwych ryb z Odry było konieczne, by przy utrzymującym się bardzo niskim stanie wody i wysokich temperaturach zapobiec kolejnej katastrofie ekologicznej mogącej wyniknąć ze skażenia biologicznego na skutek rozkładania się ciał śniętych ryb.

Od końca lipca br. obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół rzeki. Instytut Rybactwa Śródlądowego znalazł w próbkach wody z Odry rzadkie mikroorganizmy, tzw. złote algi, których zakwit może spowodować pojawienie się toksyn zabójczych dla ryb i małży.

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zapowiedziała, że kompleksowe wnioski ekspertów na temat przyczyny katastrofy ekologicznej na Odrze mają zostać podane do publicznej wiadomości do końca września br.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

gb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo