Delegacja Indian w XVIII-wiecznym Londynie

W 1710 roku do brytyjskiej królowej Anny przybyli egzotyczni „królowie” – Tee Yee Ho Ga Row, ochrzczony jako Hendrick Tejonihokarawa, wódz Mohawków, Sa Ga Yeath Qua Pieth Tow (Peter), Ho Nee Yeath Taw No Row (John) i Etow Oh Koam (Nicholas). Po raz pierwszy Indianie byli witani i przyjmowani jako dyplomaci, a ich wizyta wywołała wśród Anglików wielkie poruszenie.

W Ameryce Północnej trwała wojna o wpływy między kolonistami francuskimi, hiszpańskimi i angielskimi, którzy chcieli przejąć kontrolę nad Nowym Światem, a jej częścią było nawracanie rdzennej ludności. Angielski urzędnik Peter Schuyler uznał, że wysyłając wodzów przekona królową Annę do większego wsparcia angielskich osadników.

Należeli oni do konfederacji amerykańskich Indian, którzy popierali Brytyjczyków, mieli więc prosić władczynię o więcej broni, żołnierzy i statków. Audiencja odbyła się w Pałacu św. Jakuba 19 kwietnia 1710 roku. Tłumacz odczytał przemówienie Indian, którzy pisali: „Wielka Królowo. Odbyliśmy długą i żmudną podróż, do której nigdy wcześniej nie udało się zmusić żadnego z naszych poprzedników”. W dalszej części błagali o misjonarzy, którzy zapewnią „prawdziwą religię”. Anna była podobno zafascynowana postawnymi wodzami, którzy tak szczerze prosili o nawrócenie ludu na jej ukochany protestantyzm. Zamówiła nawet oficjalny portret autorstwa Jana Verelsta przedstawiający Czterech Królów Indiańskich w sposób zarezerwowany dla członków rodziny królewskiej. Indianie zwiedzili Londyn i wszędzie traktowani byli jak dziś celebryci. Wojna w Ameryce skończyła się trzy lata później, ale nie przyniosła znaczącego zwycięstwa żadnej ze stron.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Ameryka Północna #Indianie #królowa Anna #kolonie #protestanci #katolicy

Magdalena Łysiak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo