Rząd oddaje Świnoujście Niemcom

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Świnoujście leżące na wyspie Uznam może utracić niedługo jedyne połączenie z resztą kraju. Prom jest wysłużony i nadmiernie obciążony ruchem, a rząd nie robi nic w sprawie budowy tunelu pod Świną. Niemcy w 2017 r. rozpoczną budowę trzeciego mostu na wyspę - alarmuje "Gazeta Polska Codziennie".
 
W niemieckim planie rozwoju sieci dróg znalazła się obwodnica Wolgastu z wysokowodnym mostem nad cieśniną Piana. Budowa ma się rozpocząć w 2017 r. Oznacza to, że Niemcy połączą swoją część wyspy Uznam z resztą kraju trzecim mostem. Przeprawa i obwodnica mają odciążyć ruch w Wolgaście, przez który przejeżdża codziennie ok. 15 tys. samochodów. Na moście zwodzonym, znajdującym się w centrum miasta, tworzą się korki, co utrudnia życie mieszkańcom.
 
Takie problemy to jednak nic w porównaniu z sytuacją mieszkańców Świnoujścia. Jedynym połączeniem 40-tysięcznego miasta z resztą kraju jest dziś przeprawa promowa. – To doprowadza do ogromnych utrudnień. Jeżeli ktoś chce się dostać na wyspę Uznam od polskiej strony, musi się liczyć z długim oczekiwaniem w korkach. W sezonie trzeba stać nawet do 3 godzin – mówi „Codziennej" Robert Karelus, rzecznik prasowy Świnoujścia.
 
Wiceprezydent Świnoujścia Barbara Michalska podkreśla, że strona samorządowa już od dawna jest gotowa do budowy tunelu pod rzeką Świną. Jednak realizację projektu wstrzymuje Ministerstwo Transportu.
 
Wiceprezydent zwraca uwagę, że jeżeli tunel nie powstanie, to Świnoujście zostanie odcięte od reszty Polski. Prom jest w fatalnym stanie i niedługo przestanie przewozić samochody na wyspę.
– Polski rząd w przeciwieństwie do niemieckiego nie rozumie, że nasza część wyspy Uznam to jeden z najpiękniejszych zakątków kraju, który można wykorzystać pod względem turystycznym. Świadome odpychanie tego regionu od Polski jest totalną głupotą – mówi „Codziennej" Joachim Brudziński, poseł PiS-u z okręgu szczecińskiego. Zapowiada, że problem ten zostanie rozwiązany, gdy jego partia powróci do władzy. – Zrobimy wszystko, aby na stałe połączyć wyspę Uznam z Wolinem – mówi nam poseł Brudziński.

Zobacz jak się teraz dojeżdża promem do Świnoujścia



Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl