Pielgrzymka z Polski do Afryki

  

Piotr Chomicki, 33-letni przedsiębiorca z Warszawy, pielgrzymuje pieszo z Gietrzwałdu do Kibeho w Rwandzie. Do słynnego miejsca objawień maryjnych w Afryce. Pieszo pokonał już prawie 7000 km.

Mężczyzna pielgrzymuje do afrykańskiego Kibeho, miejsca objawień Matki Bożej w 1981 r. Nie jest beztroskim wagabundą, ale przedsiębiorcą. Nazywa się Piotr Chomicki i ma 33 lata. Wyruszył w drogę 12 października z sanktuarium maryjnego w Gietrzwałdzie, gdyż właśnie tam zafascynował się tym afrykańskim sanktuarium.

Polski pielgrzym wędruje z intencją głoszenia pokojowego orędzia Matki Bożej. Jego pragnieniem jest uzyskać błogosławieństwo dla stworzenia nowego ruchu maryjnego, który ma powstać na bazie uznanych oficjalnie przez Kościół objawień z rwandyjskiego sanktuarium. Ruch ma przyciągać dzieci i młodzież, która coraz częściej odchodzi od Kościoła.  

Piotr Chomicki pokonuje dziennie od 30 do 35 km. W Polsce korzystał z gościnności parafii katolickich. Na Słowacji nocował w hotelach i pensjonatach. W Budapeszcie gościny udzieli mu ojcowie paulini z „kościoła skalnego” u podnóża Wzgórza Gellerta. Trasa wędrówki biznesmena wiodła już przez Chorwację, Bośnię, Albanię, Grecję, Turcję i Ziemię Świętą.
 
Relacje z pielgrzymki Piotr Chomicki zamieszcza na swoim blogu na portalu www.kibeho.pl.
 
Trasa pielgrzymki  
Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w Gietrzwałdzie – Częstochowa – Kraków – Budapeszt – Medjugorie – Efez (Turcja) – Adana (Turcja) – Addis Ababa (Etiopia) – Kenya - Kampala (Uganda) – Kibeho (Rwanda) Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kibeho .  
Trasa w km: ok . 7 000 km
Czas przejścia: ok. 8 -10 miesięcy
 
- Bardzo dziękuję za modlitwy (skoro jeszcze idę, to znaczy, że Pan je wysłuchuje. Ja także pamiętam o Wszystkich w modlitwie, którzy uczestniczą ze mną duchowo w pielgrzymce .
Proszę, pamiętajcie dalej o mnie w modlitwach, bowiem jestem już na ostatniej prostej i pragnę dobiec do mety – jeżeli będzie taka Wola Boża.  Pozdrawiam serdecznie! Odezwę się wkrótce jak będę już w Ruandzie! Z Bogiem
- mówi polski pielgrzym.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Fundacja Salvatti


Wczytuję komentarze...

Sprawiedliwość po latach. Były ZOMO-wiec skazany za strzelanie do górników z kopalni Wujek

/ ipn.gov.pl

  

Na mocy dzisiejszej decyzji Sądu Okręgowego w Katowicach, były członek plutonu specjalnego ZOMO Roman S. został skazany na 3,5 roku pozbawienia wolności. Oskarżenie dotyczy strzelania do górników z kopalni Wujek w grudniu 1981 r. Od milicyjnych kul zginęło wówczas dziewięciu protestujących górników, a 21 zostało rannych.

Pacyfikacja Wujka była największą tragedią stanu wojennego. W piątkowym wyroku sąd wymierzył S. karę 7 lat więzienia. Złagodził ją o połowę na mocy amnestii.

Sędzia Maciej Dutkowski podkreślił w uzasadnieniu, że działania milicji w Wujku były akcją zaczepną - nie było podstaw do podjęcia interwencji, w szczególności do użycia broni palnej. Użyto jej żeby zabić - były to strzały mierzone, w newralgiczne części ciała; strzelano nawet do górników, którzy próbowali udzielić pomocy kolegom - wskazał.

[polecam:http://niezalezna.pl/301777-winni-za-stan-wojenny-nie-zostali-rozliczeni-jest-to-grzech-zaniechania]

Większość członków uczestniczącego w tej akcji plutonu specjalnego ZOMO została już wcześniej prawomocnie osądzona. Roman S. miał osobny proces, ponieważ przez lata był ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Został zatrzymany 17 maja w Chorwacji. Władze tego kraju wydały go polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Jego proces - w którym zeznawali m.in. niektórzy pokrzywdzeni i dwaj inni członkowie plutonu specjalnego - rozpoczął się we wrześniu.

Prokurator IPN domagał się dla S. 10 lat więzienia. Obrona chciała uniewinnienia, sam oskarżony w ostatnim słowie powiedział, że nigdy w życiu nie wystrzelił żadnego pocisku w stronę człowieka ani nie strzelił w powietrze. Zadeklarował, że łączy się w bólu z rodzinami ofiar tej tragedii. 62-letni dziś Roman S. podczas pacyfikacji kopalni miał 24 lata.

[polecam:https://niezalezna.pl/274702-ziobro-ostro-o-zatrzymaniu-milicjanta-sprawiedliwosc-nawet-po-latach-powinna-byc-wymierzona]

Roman S. został oskarżony o to, że "16 grudnia 1981 r. w Katowicach, będąc funkcjonariuszem państwa komunistycznego, (...) członkiem plutonu specjalnego Pułku Manewrowego KW MO w Katowicach, działając wspólnie z innymi członkami tego plutonu, dopuścił się zbrodni komunistycznej stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na stosowaniu represji i naruszaniu praw człowieka".

Chodzi o udział oskarżonego "w pobiciu strajkujących górników kopalni Wujek". Roman S. - jak czytamy w akcie oskarżenia - "użył niebezpiecznego narzędzia w postaci broni palnej, oddając strzały w kierunku wyżej wymienionej grupy osób, narażając je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl