42. Rocznica Porozumień Sierpniowych. Artyści składają hołd Jackowi Kaczmarskiemu

W przypadającą we wtorek 42. rocznicę Porozumień Sierpniowych w Stoczni Gdańskiej Radio Gdańsk wyemitowało koncert piosenek Jacka Kaczmarskiego w wykonaniu artystów polskiej sceny. Charyzmatyczny muzyk i poeta zwany niekiedy „bardem 'Solidarności'" skończyłby w tym roku 65 lat.

youtube.com/printscreen

Koncert został zarejestrowany w sobotę 27 sierpnia w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej (to tam doszło do podpisania przełomowych porozumień 30 sierpnia 1980 roku). Choć wstęp na wydarzenie był wolny, stosunkowo niewielkie – jak na skalę zainteresowania koncertem - pomieszczenie nie pozwoliło na bezpośrednie uczestnictwo w wydarzeniu wszystkich zainteresowanych słuchaczy – poinformowali organizatorzy, którymi byli Młodzi dla Polski, NSZZ "Solidarność" i Radio Gdańsk.

Piosenki Jacka Kaczmarskiego wykonali we własnych aranżacjach tacy artyści jak Dariusz "Maleo" Malejonek, Katarzyna Malejonek, Jan Pietrzak, Marcin Styczeń, Norbert Smoła Smoliński, Mateusz Nagórski, Karolina Cicha i Danuta Błażejczyk. Solistom towarzyszył Big Band pod dyrekcją Andrzeja Grudzińskiego.

Przed rozpoczęciem wydarzenia zwrócono uwagę, że na sali znajdują się legendarni uczestnicy porozumień w Stoczni Gdańskiej 1980 roku: m.in. Joanna I Andrzej Gwiazdowie oraz działacz "Solidarności" i sygnatariusz Porozumień Sierpniowych Andrzej Kołodziej. Na sali obecny był również konsul generalny Węgier dr Pál Attila Illés.

Pomysłodawcami koncertu byli Marek Dudziński i Sławomir Sokołowski. Dudziński, szef gabinetu politycznego Ministra Zdrowia, powiedział: "Dzisiaj możemy cieszyć się muzyką Jacka Kaczmarskiego, świętować, oddawać cześć naszym bohaterom Sierpnia ’80 – państwu Joannie i Andrzejowi Gwiazdom, panu Andrzejowi Kołodziejowi i innym. Właśnie 42 lata temu w tej sali zaczęła się droga do wolności, którą dzisiaj możemy się cieszyć". Jak przypomniał: "kiedy wchodzimy do tej sali BHP, widzimy napis: 'Nie ma wolności bez Solidarności'".

"Szanowni Państwo, chyba zgodzą się państwo ze mną, jak bardzo aktualne jest dzisiaj to zdanie"

– powiedział Marek Dudziński, wskazując analogie pomiędzy wydarzeniami sierpniowymi w Polsce a obecną inwazją Rosji na Ukrainę.

Dudziński odniósł się również bezpośrednio do muzyki Jacka Kaczmarskigo.

"W jego muzyce odkrywamy tak naprawdę całą ideę, całe przesłanie, które niesie ze sobą ruch i etos 'Solidarności'"

– ocenił, zapraszając publiczność na koncert, na którym miały zabrzmieć utwory autora „Murów", zaaranżowanych w różnych stylach muzycznych – "od rocka po reggae przez muzykę współczesną", choć – jak zaznaczył – część znajdujących się w repertuarze utworów miała być odwzorowana wiernie.

Koncert rozpoczęła piosenka "Arka Noego" w wykonaniu Dariusza "Maleo" Malejonka, zakończył się zaś "Murami" – najsłynniejszym utworem w dorobku Kaczmarskiego.

Jacek Kaczmarski urodził się 22 marca 1957 r. w Warszawie. Uczył się XV LO im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie, a w 1980 r. ukończył Wydział Polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Obronił tam pracę dyplomową, zatytułowaną „Postać Stanisława Augusta Poniatowskiego w poezji okolicznościowej jego epoki”. Epoka oświecenia miała stać się później inspiracją jego utworów. Od dziecka, jako syn artystów malarzy Janusza Kaczmarskiego i Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej obcował także ze sztukami wizualnymi.

Autor biografii artysty, Krzysztof Gajda, w rozmowie z PAP przekonywał, że "Kaczmarski od dziecka był kreowany na artystę, wychowywany na artystę i sam był artystą". "Już w roku 1974, czyli mając zaledwie 17 lat, napisał swoją słynną 'Obławę'" – opowiadał Gajda. Druga połowa lat 70. była dla artysty okresem ożywionej działalności klubów studenckich. Odbywało się wówczas wiele konkursów muzycznych, w których Kaczmarski często uczestniczył. Na jednym z nich poznał Przemysława Gintrowskiego i Zbigniewa Łapińskiego. Później utworzył z nimi artystyczne trio.

"Nagrali kilka wspólnych płyt, lecz ich twórczość została przerwana dramatyczną sytuacją w kraju. Kaczmarski został na emigracji we Francji, Gintrowski i Łapiński wrócili do Polski. To, co po sobie pozostawili, jest wartościowe, lecz po powrocie Kaczmarskiego już nigdy pełna reaktywacja tria nie nastąpiła"

- powiedział Gajda. Kaczmarski w 1984 roku zaczął pracować w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w Monachium, prowadził m.in. własny program "Kwadrans Jacka Kaczmarskiego".

Początkowa faza twórczości Jacka Kaczmarskiej była naznaczona fascynacją Włodzimierzem Wysockim - rosyjskim pieśniarzem, poetą i aktorem. Jedna z popularniejszych piosenek Kaczmarskiego - "Obława", jest wolnym tłumaczeniem utworu Wysockiego.

W 1978 r. Jacek Kaczmarski napisał słowa do melodii L’estaca, Katalończyka Lluisa Llacha. Utwór, w polskiej wersji zatytułowany "Mury" stał się nieformalnym hymnem "Solidarności". Sam nie lubił, gdy nazywano go "bardem opozycji". Według Gajdy, twórczość Kaczmarskiego - jak każda wielka, ponadczasowa twórczość - miała wiele płaszczyzn. "Kaczmarski nie ograniczył się do zaśpiewania kilku piosenek, które posłużyły w celach politycznych przez kilka lat. Był bardem +Solidarności+, w czasie, gdy było to bardzo potrzebne. (…) Czas mijał, a te pieśni nie traciły uniwersalności, bo utkane były z tkanki historycznej, nawiązań literackich i malarskich" - mówił Gajda.

W roku 1995 razem z drugą żoną Ewą i 7-letnią córką Patrycją artysta zamieszkał w Australii, występował jednak na koncertach w Polsce i promował w kraju swoje płyty. Podczas pobytu na emigracji powstały albumy "Między Nami" (1997) i "Dwie Skały", nagrany w grudniu 1999 roku. Pisał także utwory prozatorskie. W Polsce ukazały się powieści: "Plaża dla psów", "O aniołach innym razem" (1999), a także "Napój Ananków" (2000).

Jacek Kaczmarski zmarł 10 kwietnia 2004 roku w Gdańsku w wyniku choroby nowotworowej. 

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo