Samochód dla krezusów – test Citroëna e-Berlingo

Niedawno miałem okazję przez kilka dni być w nadmorskiej Stegnie. Odległość między centrum tej niewielkiej miejscowości, a wejściem na plażę, to około 2 kilometrów. Niechęć licznych wczasowiczów do codziennych kilkukilometrowych spacerów wykorzystują miejscowi posiadacze niewielkich elektrycznych pojazdów z ławkami dla 6-8 osób, którymi podwożą turystów nad morze i z powrotem. Pojazdy nie mają rejestracji, tylko numer telefonu, pod który można zadzwonić i wezwać pojazd. Jeżdżą od rana do nocy.

Tomasz Jędrzejowski

Pewnie pytają Państwo właśnie, skąd ten wstęp? Ano stąd, że producent takiego auta jak elektryczny Citroën Berlingo, pytani o przydatność tego typu aut, wskazują właśnie na funkcje dojazdowe z hotelu na lotnisko, z hotelu na plażę itp.

Rzeczywiście, samochód to wygodny, może przewieźć do siedmiu osób (z kierowcą), o bardzo wygodnym systemie wsiadania dzięki przesuwnym tylnym drzwiom. W środku nie brakuje miejsca na nogi, zarówno w pierwszym jak i drugim rzędzie siedzeń, gdzie pasażerowie mają do dyspozycji trzy wygodne odrębne siedzenia (testowaliśmy wersję pięcioosobową). Nie brakuje miejsca na nogi ani nad głową, a wyposażenie testowanej wersji (trochę dzięki płatnym dodatkowo opcjom) nie pozostawia wiele do życzenia. Jest tu i automatyczna skrzynia biegów, i dwustrefowa klimatyzacja jak i nawigacja, kamera cofania i sześć poduszek. Wyposażenie niezwykłe jak na samochód, często kojarzący się z dostawczakiem.

Silnik elektryczny zapewnia zasięg do (w zależności od pogody) 230-240 km i prędkość maksymalną do 130 kilometrów na godzinę. Oczywiście byłby to nieporównanie lepszy środek lokomocji dla moich znajomych ze Stegny, ale myślę, że żaden z nich nawet nie pomyślał o zaopatrzeniu się w takie auto. Po pierwsze i ostatnie, testowy model kosztuje z opcjami ok. 190 000 złotych. Być może stać na flotę takich samochodów wielkie hotelowe lub firmowe sieci, ale indywidualny nabywca jeszcze długo będzie wolał samochód konwencjonalny. Najtańszy Berlingo z oszczędnym dieslem kosztuje o… 100 tysięcy taniej od swojego elektrycznego brata. Nikt mi nie wmówi, że jeżdżąc nawet na tańszej od ropy energii elektrycznej zdoła się w miarę szybko odrobić tę różnicę.

Dane TECHNICZNE:

Silnik elektryczny 50 kWh

Moc 100 kW/136 KM 3674-12000 obr/min

Zasięg ok. 230 km

Przyspieszenie 0-100 km/h 11,5 s. 

Maks. moment obrotowy 260 Nm

Prędkość max. 130 km/h

Masa własna/ Dopuszczalna masa 1738/2320 kg

Wymiary (dł./szer./wys.) 4403 mm/1848/1849

Pojemność bagażnika 625 litrów

Prześwit 179 mm

Cena od (Feel 100kW) 162 190 zł

Samochód testowy, wersja Feel Pack plus opcje ok. 190 000 zł.

Wyposażenie m.in. 6 poduszek, klima aut. (1200 zł), ABS, ESC, czujniki parkowania z tyłu, czujniki parkowania z przodu i kamera cofania (pakiet 3400 zł), system multimedialny z nawigacją (pakiet 2000 zł), felgi aluminiowe, czujniki świateł i zmierzchu.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#moto #test #technologie #innowacje #auto

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo