W Kijowie zostanie otwarta Aleja Odważnych. Uhonorowany będzie prezydent RP. Duda: „Możecie liczyć na Polskę i Polaków”

- Chciałem otworzyć tutaj Aleję Odwagi, gdzie będzie zawsze na tej alei nazwisko pana prezydenta Andrzeja Dudy - jako symbol odwagi, przyjaźni i wsparcia dla Ukrainy, wtedy, gdy naprawdę jej tak bardzo potrzebujemy. - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na wspólnej konferencji z polskim prezydentem.

Twitter @prezydentpl

Prezydent Andrzej Duda składa we wtorek wizytę w Kijowie na zaproszenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Tematami rozmów przywódców są: wsparcie wojskowe, gospodarcze, humanitarne i polityczne dla Ukrainy.

Polsko-ukraińska przyjaźń

Na wspólnej konferencji prasowej obu przywódców ukraiński prezydent podkreślił, że Andrzej Duda odwiedza Kijów w Dniu Flagi Narodowej oraz w przededniu bardzo ważnego święta - Dnia Niepodległości Ukrainy (przypada 24 sierpnia).

- To bardzo ważne, że jesteśmy przyjaciółmi, że przyjaciele są razem w tak symbolicznym dniu

- zaznaczył Zełenski.

Owocne rozmowy 

Prezydent Ukrainy relacjonował, że przeprowadzone we wtorek z polskim prezydentem rozmowy były bardzo owocne. - Omówiliśmy cały zestaw kwestii. (...) Oczywiście mówiliśmy o obronie, o wsparciu naszych Ukraińców w Polsce. Bardzo jestem ci wdzięczny, a także rządowi, pierwszej damie i całej Polsce, która w taki sposób, tak ciepło odbiera Ukrainę - powiedział Zełenski, zwracając się do Dudy.

Jak relacjonował Zełenski, rozmowa dotyczyła też kwestii bezpieczeństwa Ukrainy i polskiego wsparcia dla tego kraju.

- Przed nami dziś jeszcze Platforma Krymska, drugi szczyt i mimo to, co Rosja robi przeciwko nam, przeciwko naszemu państwo, przeciwko naszym ludziom, kontynuujemy naszą drogę, by deokupować nasz Półwysep Krymski. Platforma Krymska jest narzędziem politycznym do rozmów i do deokupacji części naszego wspaniałego kraju

- zaznaczył.

Ukraina walczy 

Dzisiaj Ukraina walczy, broni swojej niepodległości, broni spoistości swojego państwa , która tak naprawdę nie zaczęła się 24 lutego, a w 2014 roku, gdy Rosja po raz pierwszy dokonała napaści na Ukrainę - mówił prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Kijowie.

Prezydent przebywa we wtorek w Kijowie na zaproszenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Po zakończeniu spotkania, podczas wspólnej konferencji prasowej, polski prezydent dziękował Zełenskiemu za zaproszenie.

- Polacy znakomicie rozumieją to, co dzieje się dziś i jutro tutaj, na Ukrainie

- mówił Duda, zwracając uwagę na przypadające we wtorek święto ukraińskiej flagi państwowej oraz obchodzony 24 sierpnia Dzień Niepodległości Ukrainy.

- Dzisiaj Ukraina walczy, dzisiaj Ukraina broni swojej niepodległości, dzisiaj Ukraina broni spoistości i całości swojego państwa wobec rosyjskiej agresji, która nie zaczęła się 24 lutego (tylko) tak naprawdę zaczęła się w 2014 r., kiedy Rosja po raz pierwszy dokonała napaści na Ukrainę rozpoczynając de facto okupację okręgu ługańskiego i donieckiego, ale przede wszystkim rozpoczynając właśnie rosyjską okupację Krymu

 - powiedział Duda.

Rocznica Paktu Ribbentrop-Mołotow 

W tym kontekście zwrócił uwagę na rocznicę zawarcia Paktu Ribbentrop-Mołotow w 1939 r., na mocy którego Polska i państwa bałtyckie zostały zaatakowane przez hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję.

-- Polska straciła wtedy swoją de facto państwowość znajdując się pod okupacją hitlerowską i sowiecką, jak również ten sam los podzieliły państwa bałtyckie. W istocie to, że dzisiaj jestem tutaj, w Kijowie, stoję obok prezydenta walczącej przeciwko agresji rosyjskiej Ukrainy, ma też dla nas Polaków, dla naszych sąsiadów Bałtów znaczenie niezwykle symboliczne. Śmiało można powiedzieć, że dla nas jest to także dzień protestu wobec wojny, wobec rosyjskiego imperializmu, który odżywa

- powiedział prezydent.

 



Źródło: Pap, Niezalezna.pl

 

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo