„Pakt zbrodniarzy”. IPN zaprezentował wystawę w 83. rocznicę zawarcia sojuszu niemiecko-sowieckiego

W Warszawie otwarta została wystawa Instytutu Pamięci Narodowej „Pakt zbrodniarzy”, która opowiada o historii Paktu Ribbentrop–Mołotow. Wydarzenie to miało usankcjonować IV rozbiór Polski.

IPN

Podczas otwarcia wystawy prezes IPN dr Karol Nawrocki przypomniał, że korzenie niemiecko-sowieckiego porozumienia sięgają roku 1918, gdy jeden z przywódców bolszewików Lew Trocki powiedział, że celem jest "sowietyzacja Polski i Ukrainy, aby w przyszłości sowiecka Rosja połączyła się z sowieckimi Niemcami". Dodał, że w 1920 r. te plany udało się powstrzymać dzięki zwycięstwu Polski w wojnie z bolszewicką Rosją, ale już wówczas w Niemczech kształtował się narodowy socjalizm, którego charakter był zbliżony do komunizmu rządzącego Związkiem Sowieckim.

W międzywojennym świecie powstały dwa państwa zbudowane na tym samym fundamencie - nienawiści względem konkretnych warstw społecznych i narodowych oraz inspirowane ekspansją. Powstały dwa królestwa pogardy, propagandy, kłamstwa i śmierci

 - podkreślił prezes IPN.

Ta wystawa opowiada o skonsumowaniu ideologicznej bliskości i wspólnoty interesów pomiędzy dwoma bestiami, jakimi byli Hitler i Stalin, którzy podpalili ówczesny świat i doprowadzili do śmierci kilkudziesięciu milionów osób

 - powiedział.

Przypomniał, że tylko jeden z systemów odpowiedzialnych za wybuch II wojny światowej poniósł częściową odpowiedzialność za wywołanie wojny, czego symbolem jest proces norymberski w czasie którego "sowieccy prokuratorzy i sędziowie siedzieli nie po tej stronie stołu po której powinni siedzieć". Zacytował słowa Władysława Andersa, który powiedział, że "nieosądzenie tak strasznych zbrodni nie pozwoli na zbudowanie lepszego i sprawiedliwego świata". Za dowód prawdziwości tych słów uznał rosyjską inwazję na Ukrainę.

Federacja postsowiecka ma ciągle ten sam plan podpalenia świata

- dodał.

Profesor Jerzy Eisler, dyrektor warszawskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, określił pakt Hitler-Stalin jako jedno z najstraszniejszych wydarzeń w historii świata, które "zadecydowało o losach milionów ludzi w Europie Środkowej". Przypomniał, że pakt niemiecko-sowiecki nie był chwilowym porozumieniem, lecz obowiązywał przez ponad 1/3 czasu trwania II wojny światowej.

Współautor wystawy dr Tomasz Łabuszewski powiedział, że 23 sierpnia 1939 r. "uruchomił proces, który doprowadził do śmierci 50 milionów ludzi".

Jest to historia o wymiarze światowym. Dlatego nadaliśmy tej wystawie formę dwujęzyczną - polską i angielską

- podkreślił.

Dr Łabuszewski powiedział, że wystawa prezentuje głównych twórców paktu oraz dwuletni okres współpracy, która "była niezwykle bliska i efektywna". Jako jej przykład wymienił odbywającą się w tym samym czasie, wiosną 1940 r., eksterminację polskich elit, która dokonywała się zarówno w Palmirach, jak i Katyniu.

Pokazujemy symbole zbrodni, którymi posługiwały się oba reżimy

- mówił dr Łabuszewski.

Zdaniem współautora wystawy symboliczny charakter ma także zestawienie na jednej planszy losów dwóch sygnatariuszy paktu.

Niemcy przynajmniej w niewielkiej części ponieśli konsekwencje rozpętania wojny. Rosja Sowiecka w wyniku zmiany koalicjantów dołączyła do państw zwycięskich i nigdy takich konsekwencji nie poniosła. Główni aktorzy, którzy doprowadzili do wybuchu II wojny światowej, czyli Stalin i Mołotow, umierali w nimbie obrońców pokoju i ludzi, którzy doprowadzili ZSRS do zwycięstwa nad hitlerowskim faszyzmem. To również prawda, ale to nie zdejmuje z nich odpowiedzialności za rozpętanie najstraszniejszego konfliktu w dziejach świata

 - podsumował.

23 sierpnia 1939 r. przedstawiciele dwóch totalitarnych mocarstw - minister spraw zagranicznych III Rzeszy Joachim von Ribbentrop oraz ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRS, pełniący jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych (premiera), Wiaczesław Mołotow - podpisali w Moskwie w obecności Stalina sowiecko-niemiecki pakt o nieagresji wraz z tajnym protokołem dodatkowym, którego konsekwencją był IV rozbiór Polski.

Podpisany przez Joachima von Ribbentropa i Wiaczesława Mołotowa tajny protokół dodatkowy, stanowiący integralną część zawartego wówczas paktu o nieagresji pomiędzy III Rzeszą i ZSRS, składał się z czterech punktów dotyczących podziału stref wpływów w Europie Środkowej. Pakt utorował drogę do niemieckiego ataku na Polskę, a następnie agresji ZSRS z 17 września 1939 r. Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji i USA dysponowali wiedzą na temat tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow. Informacji tej nie przekazali jednak przedstawicielom władz polskich.

23 sierpnia jest Europejskim Dniem Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu, ustanowionym w 2008 r. przez Parlament Europejski.

Wystawę będzie można oglądać do 12 września.

 

 



Źródło: PAP, Niezalezna.pl

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo