Poniedziałek z „Codzienną” – to będzie gorący tydzień! 

Nie kończy się zamieszanie wokół katastrofy ekologicznej na Odrze. Nadal produkowane są kolejne fake newsy, które mają uderzać w wizerunek Polski. Po tym jak w obieg puszczono informację o rtęci, zanieczyszczeniach emitowanych przez Bumar Łabędy i KGHM teraz zaatakowani zostali rolnicy, którzy jakoby mieli używać herbicydów. Informacje dementuje polskie Ministerstwo Klimatu. 

Bartosz Kalich/Gazeta Polska

Rząd po tym jak w początkowej fazie zareagował ospale na sytuację na Odrze teraz postawił sobie za punkt honoru wyjaśnienie przyczyn katastrofy. Na bieżąco pracują eksperci i naukowcy. Dzisiaj najbardziej prawdopodobną tezą są glony, które zakwitły i zaczęły wydzielać toksyny, zagrażające rybom i mięczakom. - W badaniach prób wody z Odry stwierdziliśmy jednoznacznie występowanie glonu Prymnesium parvum. Ilości są olbrzymie, po kilkadziesiąt miligramów na litr - powiedział Grzegorz Dietrich, dyrektor Instytuty Rybactwa Śródlądowego. Jak podkreślił będą prowadzone kolejne badania na ten temat, a wyniki będą sprawdzane w zagranicznych laboratoriach w tym m.in. w Wiedniu. - Mamy pełne wsparcie rządu dla naszych działań. Próby są nam dostarczane w tempie ekspresowym i mamy możliwości uzyskiwania finansów na działania doraźne - zaznaczył dyrektor IRŚ. Szczegóły w artykule red. Jacka Liziniewicza pt. „Kampania na martwej rybie” w poniedziałkowej „Gazecie Polskiej Codziennie”.

To nie był udany weekend dla Donalda Tuska. Oprócz kolejnych manipulacji ws. katastrofy ekologicznej na Odrze, w które wierzy coraz mniej osób, lider PO zaserwował nam też potężną wpadkę, która ujawniła, że służba w polskim parlamencie to dla niego „upiorna myśl”. - Tusk woli brylowanie na europejskich salonach i poklepywanie po plecach, nawet jeśli to poklepywanie jest wyrazem lekceważenia a nie szacunku – mówi „Codziennej” politolog dr Krzysztof Kawęcki.

Politycy Platformy Obywatelskiej z jej liderem na czele ani myślą przepraszać za fake newsy ws. katastrofy ekologicznej na Odrze, które masowo kolportowali przez naście dni. Chodzi m.in. o rtęć w wodzie, czy też insynuacje, że zatrucie mogło być wynikiem działalności spółek Skarbu Państwa. Co więcej, wielu przedstawicieli opozycji totalnej uważa, że padło ofiarą hejtu przez to że wytknięto im manipulacje.

Ta polityczna taktyka raczej nie ulegnie zmianie, a jedynie może się zaostrzyć, co udowodnił ostatni happening Donalda Tuska, który zorganizowano w Krośnie Odrzańskim. Lider PO podczas swojego wystąpienia wpierał zgromadzonym, że Zjednoczona Prawica wcale nie chce wyjaśnić sprawy katastrofy ekologicznej na Odrze. Przekonywał także że rządzący zrobili ściek z rzeki, z telewizji publicznej, a teraz również z podręczników dla dzieci. Jednocześnie Tusk zapowiedział wielkie oczyszczenie. - Trzeba Polskę oczyścić z tego brudu materialnego i tego brudu w polskim życiu publicznym – mówił z zawzięciem lider PO. Więcej w artykule red. Jana Przemyłskiego pt. „Efektowny samobój Donalda Tuska” w „Codziennej” na poniedziałek.

NASZ TEMAT dotyczy tym razem więziennictwa. Red. Grzegorz Broński twierdzi, że więzienie to nie sanatorium. Zmiana zasad stosowania dozoru elektronicznego, skuteczniejsze ściganie unikających odsiadki, nowa formacja czuwająca nad bezpieczeństwem. Przede wszystkim jednak likwidacja przywilejów, które przysługiwały skazańcom. Nierzadko absurdalnych – jak choćby dostęp do lekarza specjalisty łatwiejszy niż ma większości Polaków. Tych uczciwych.

Nowelizacja Kodeksu karnego wykonawczego, którą niedawno podpisał prezydent Andrzej Duda, wprowadza wiele zmian, m.in. w traktowaniu przestępców odbywających karę pozbawienia wolności. Tym samym rozpoczyna się – przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości - reforma „Nowoczesne więziennictwo”, a kończy debata nad jej założeniami, która momentami przybiegała w dość zaskakujący sposób. Okazało się, że część polityków opozycji zaciekle broniła przywilejów skazanych. W sumie jednak, czy powinno to tak dziwić? - każde wybory potwierdzają, że osoby przebywające za kratkami, to żelazny elektorat Platformy Obywatelskiej. 

Obecnie w zakładach karnych i aresztach śledczych przebywa nieco ponad 70 tysięcy osób. Równocześnie od lat ogromnym problemem są przestępcy, którzy – pomimo skazania - unikają odsiadki, bo np. podczas procesu odpowiadali z „wolnej stopy”. „W drugiej połowie 2021 roku zaledwie 4,27 proc. skazanych dobrowolnie stawiło się do odbycia kary. Wykorzystują obecne przepisy, które są nieskuteczne w egzekwowaniu kary. Nic nie grozi dziś za jej unikanie, a Policja może zatrzymać i doprowadzić skazanego do więzieniu dopiero po wydaniu polecenia przez sąd” – tłumaczyli autorzy reformy.

Dzięki wprowadzonym zmianom, policjanci doprowadzą delikwenta nie czekając na sądowe polecenie. A gdy w przyszłości taki skazany będzie się starał o warunkowe przedterminowe zwolnienie, to brak dobrowolnego wykonania wyroku wpłynie na decyzję, czy wcześniej wyjdzie na wolność. Więcej w artykule „Skazańcy bez kolejki do lekarza?”.

W wybuchu samochodu zginęła córka Aleksandra Dugina. Głównego ideologa Kremla, będącego zwolennikiem rosyjskiego imperializmu i orędownikiem inwazji na Ukrainę. Prawdopodobnie celem był jej ojciec – miał w ostatniej chwili rozmyślić się i pojechać innym samochodem. 

Do eksplozji doszło na autostradzie w  rejonie miasta Odincowo pod Moskwą. W terenowej toyocie znajdowała się Daria Dugina, która wracała z festiwalu sztuki Tradycja w Zacharowie pod Moskwą. Kobieta zginęła na miejscu. Lokalne media podają, że pojazdem jechać miał też jej ojciec Aleksandr Dugin, ale w ostatniej chwili zmienił zdanie i pojechał innym autem. Szczegóły podaje red. Petar Petrović w artykule „Córka ideologa Kremla zginęła w wybuchu”.

Sankcje coraz bardziej uderzają w Putina. Dla Moskwy bolesna będzie utrata zachodnich technologii i komponentów. Gospodarka Rosji jest oszołomiona, ale wciąż jeszcze na nogach – pisze „Financial Times”. Według brytyjskiego dziennika utrata zachodnich technologii i komponentów będzie jednak dla Moskwy z czasem paraliżująca. 

Od czasu upadku Związku Sowieckiego Rosja nie stanęła w obliczu wstrząsu gospodarczego na taką skalę – wskazuje „FT”, przypominając, że połowa rezerw walutowych kraju o wartości 640  mld dol. jest zamrożona, kilka największych banków zostało odciętych od międzynarodowego systemu płatności, a ropa urals, dzięki ryzyku sankcji, sprzedaje się z 20- dol. dyskontem za baryłkę w stosunku do cen międzynarodowych. Swoją działalność w Rosji ograniczyło też ok. 1000  zachodnich firm, które według szacunków odpowiadały za 40 proc. rosyjskiego PKB. Więcej w artykule „Pętla wokół rosyjskiej gospodarki się zacieśnia” red. Pawła Woźniaka w poniedziałkowej „GPC”.

„Gazetą Polską Codziennie” polecamy na poniedziałek i na cały, gorący tydzień! 
 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

masz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo