Gra Kazachstanu

W związku z wojną Rosji z Ukrainą różne kraje usiłują odgrywać rolę mediatora, czerpiąc z tego korzyści. W pierwszych tygodniach po agresji Moskwy próbował robić to Izrael, skutecznie robi to Turcja, która nie tylko zorganizowała pierwsze spotkanie szefów MSZ obu krajów podczas Antalya Diplomatic Forum, ale też przyczyniła się głównie, choć w asyście ONZ, do odblokowania eksportu ukraińskiego zboża (pierwsze statki realizujące wcześniejsze umowy importowe z Ukrainy trafiły oczywiście do… Turcji).

Teraz w roli „gołąbka pokoju” występuje Kazachstan. We wrześniu w stolicy tego państwa odbędzie się spotkanie przywódców religijnych reprezentujących różne kontynenty, państwa i religie. Obecni będą papież Franciszek, z Polski przewodniczący Konferencji Episkopatu abp Stanisław Gądecki, ale też patriarcha Kościoła prawosławnego Rosji. Kazachstan najwyraźniej chce grać własną grę i rozluźnić zależność od Rosji, z którą przecież znajduje się we wspólnych strukturach militarnych, gospodarczych i politycznych. Nie sądzę, aby ta inicjatywa przyspieszyła koniec wojny w Europie, ale może przyspieszyć proces odcinania przez Nur-Sułtan pępowiny łączącej go z Moskwą.

 

 

 


Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Ryszard Czarnecki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo