- Mamy do czynienia ze świadomym bojkotem, matactwem przeciwko temu śledztwu - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl szef zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz. Poseł PiS komentuje doniesienie „Gazety Polskiej Codziennie” o tym, że specjaliści z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji do tej pory nie zbadali próbek pobranych ze szczątków ofiar tragedii smoleńskiej.
 
Jak pisała „GPC”, polscy specjaliści mieli przeprowadzić testy na obecność materiałów wybuchowych. Pełnomocnicy rodzin ofiar są oburzeni zwłoką w tej kluczowej sprawie. Podkreślają, że w odróżnieniu od wraku próbki pobrane z ciał znajdują się w Polsce i można je poddać rzetelnej analizie.
 
- Chcę przypomnieć, że w wypadku księdza profesora Ryszarda Rumianka było nawet tak, że pełnomocnik rodzin żądał zbadania spektrografem detektorem ciała księdza profesora, ale prokuratura odmówiła, uniemożliwiając tym samym zbadanie, czy na ciele księdza profesora znajdują się ślady materiałów wybuchowych, czy nie. Wydaje się, że powód takiego zachowania prokuratury jest dosyć jasny. Pan prokurator Karol Kopczyk oraz pozostali prokuratorzy to są ludzie odpowiedzialni za to, że nie zrobiono sekcji zwłok od razu po ich powrocie do Polski. Że prokuratorzy nie uczestniczyli w sekcji zwłok w Rosji. To jest przestępstwo. I teraz oni robią wszystko, żeby uzasadnić, że nie przynieśli tym żadnej szkody, albowiem nie było takiej potrzeby. Ci ludzie robią wszystko, żeby zatrzeć dowody swojej działalności będącej złamanie kodeksu postępowania karnego, w której to sprawie toczy się teraz postępowanie śledcze w prokuraturze poznańskiej – mówi Macierewicz.
 
Przewodniczący zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej podkreśla, że najlepiej o uchybiania w działaniu polskich prokuratorów świadczą badania próbek ze śladami materiałów wybuchowych. – Dotyczy to próbek pobranych z ciał ofiar, jak i próbek, które powinne być pobrane z wraku samolotu. Policzyliśmy je. Ogólnie pobrano ich co najmniej siedemset kilkadziesiąt próbek. Z tych siedmiuset kilkudziesięciu prokuratura przedstawiła wyniki badań dotyczące dwudziestu ośmiu próbek. To nawet nie jest 5 proc. Tak wygląda rzeczywiste działanie prokuratury. A w przypadku ciał w ogóle nie chcą badać ciał na obecność śladów materiałów wybuchowych. Mamy do czynienia ze świadomym bojkotem, matactwem przeciwko temu śledztwu.