Zainstalowała aplikację za namową oszusta. Straciła ponad 90 tys. złotych

50-letnia mieszkanka Konina padła ofiarą oszustwa, w wyniku którego straciła ponad 90 tys. złotych. Do kobiety zadzwonił oszust i podał się za pracownika banku. Powiedział, że jej pieniądze są zagrożone i namówił ją do zainstalowania aplikacji, która miała rzekomo ochronić jej oszczędności.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com / Pexels

„Niejednokrotnie ostrzegaliśmy przed działaniami oszustów, którzy pod pretekstem zabezpieczenia pieniędzy znajdujących się na koncie, namawiają do instalacji aplikacji na komputerze lub smartfonie. Przestępcy wykorzystując właśnie tą metodę, wyłudzili od 50-letniej mieszkanki Konina ponad 90 tys. zł”

– poinformował w środę oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Koninie asp. Sebastian Wiśniewski.

Jak tłumaczył, na telefon komórkowy 50-latki zadzwonił mężczyzna, który podawał się za pracownika banku. Namówił 50-latkę do zainstalowania na telefonie aplikacji „QuickSupport APK”.

„Kobieta wykonała wszystkie polecenia, które przekazywał jej domniemany konsultant, a także zatwierdzała wszystkie otrzymane SMS-y z banku. Dopiero po zakończeniu rozmowy mieszkanka Konina postanowiła sprawdzić numer telefonu, z którego dzwonił mężczyzna. Z informacji zamieszczonych w internecie wynikało, że jest to numer, którym posługują się oszuści. 50-latka natychmiast sprawdziła swoje konto bankowe. Okazało się, że zniknęło z niego ponad 90 tysięcy złotych. Kobiecie nie pozostało nic innego, jak zgłosić ten fakt na policję”

– zaznaczył.

Wiśniewski zaapelował o ostrożność i przypomniał, że przestępcy bardzo często podczas rozmowy przekazują, że z konta zlecono podejrzany przelew lub zaobserwowano "dziwną transakcję" kartą albo podejrzane logowanie.

„Szczegóły przelewu będą zmyślone: przestępcy podają fikcyjną kwotę operacji i nieistniejące dane odbiorcy. Rozmowy mogą trwać długo, oszuści przełączają rozmowę do innych 'konsultantów', żeby stworzyć pozory prawdziwego kontaktu z bankiem. Oszuści przekonują, że pieniądze znajdujące się na koncie bankowym są narażone na działanie przestępców oraz, by je zabezpieczyć należy zainstalować na swoim komputerze lub smartfonie aplikację: TeamViewer Quick Support, Quick Support lub AnyDesk”

– tłumaczył.

„Mogą próbować wyłudzić kody BLIK lub nakłaniać do wypłaty gotówki, a następnie wpłaty na nieznane konto przy użyciu kodu BLIK pod pretekstem przekazania środków na bezpieczny rachunek. Będą prosić o zatwierdzenie SMS kodów lub o ich kopiowanie do zainstalowanej aplikacji. Dodatkowo, oszuści będą chcieli nakłonić do podania danych niezbędnych do logowania na konto bankowe w serwisie internetowym, danych karty płatniczej lub danych osobowych”

– dodał.

Przypomniał też, że prawdziwy pracownik banku lub doradca inwestycyjny nie będzie prosił o zainstalowanie aplikacji na komputerze lub smartfonie, ani też nie będzie pytał o login i hasło do konta w banku, czy o pełny numer karty płatniczej lub kredytowej oraz jej kod CVV2 lub CVC2.

Wiśniewski zaapelował, by uważnie czytać wszystkie wiadomości SMS przesłane z banku lub komunikaty autoryzacyjne w aplikacji mobilnej.

„Nie potwierdzaj operacji, których sam nie zlecasz albo których do końca nie rozumiesz. Autoryzacja transakcji jest równoznaczna z twoją nieodwracalną zgodą na jej wykonanie. Jeśli otrzymasz przelew od nieznajomego nadawcy, pod żadnym pozorem nie przekazuj środków dalej – nieświadomie możesz brać udział w przestępstwie. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do intencji osoby dzwoniącej, przerwij rozmowę i nie wykonuj żadnych czynności, do których cię nakłania”

– podkreślił. 

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

mm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo