Prorosyjskość gwarantuje sukces

Wobec tego, co dzieje się na Ukrainie, warto postawić pytanie, jak zachowałyby się te obecne w przestrzeni publicznej pudła rezonansowe Kremla w sytuacji ataku Rosji na Polskę?

Jak niewiele trzeba, żeby stać się bożyszczem totalnej części polskiej debaty publicznej – wystarczy bluzg i bełkot, by zakończyć́ czas tkwienia w mocno średniej klasie celebryckiej i stać się nie tylko gwiazdą, lecz wręcz symbolem nieprzeciętnej odwagi i mądrości. Wszystko, rzecz jasna, do bólu przewidywalne – dopalaczem kariery jest przede wszystkim agresja wobec partii rządzącej, ale jeśli głębiej wniknie się w przekazy nowych sław, to widać wyraźnie, iż nie chodzi tylko o atak na Jarosława Kaczyńskiego czy jego formację, lecz o wrzucenie do obiegu treści prorosyjskich. Aktorka znana z reklamowania jednej firmy stała się wielką gwiazdą, gdy włączyła się w kremlowską akcję ataku na naszą wschodnią granicę. Dopiero wulgaryzmy pod adresem Straży Granicznej czy Wojska Polskiego uczyniły z niej nie tylko wybitną artystkę, lecz wręcz autorytet moralny. Pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się wynurzeniami tej komediantki, gdyby nie jej mocne wsparcie dla kremlowskiej agresji przeciwko naszemu państwu. W jej przypadku prorosyjskość – świadoma czy przez kogoś zasuflowana – rozpoczęła pięć́ minut sławy i poważne traktowanie. Siermiężny skecz na pierwszy rzut oka skierowany tylko przeciwko partii rządzącej i jej zwolennikom, wyniósł na pierwsze strony gazet i portali istniejący od lat kabaret, który do tej pory nie cieszył się oszałamiająca popularnością.

Wulgarność́ i prymitywizm są przedstawiane jako szczyt odwagi, ale to prostactwo jest tu jedynie narzędziem do przekazania treści nie tylko anty-PiS, lecz przede wszystkim antypolskich, które dziwnym trafem idealnie korespondują z przekazem Moskwy o RP. Debata publiczna w naszym kraju jest wręcz nafaszerowana wschodnimi treściami – zacytowane przykłady to zaledwie niewielka ich próbka. Byli generałowie kreują przekaz na temat wojny na Ukrainie i rozwoju polskiej armii, choć jeszcze kilka miesięcy temu swoimi wystąpieniami publicznymi starali się wręcz sabotować wzmacnianie bezpieczeństwa Polski. Jednym z elementów walki z reformą sadownicza jest obrona statusu sędziów będących albo funkcjonariuszami, albo współpracownikami komunistycznych służb zależnych wprost od Moskwy. Wobec tego, co dzieje się na Ukrainie, warto postawić́ pytanie, jak zachowałyby się te obecne w przestrzeni publicznej pudła rezonansowe Kremla w sytuacji ataku Rosji na Polskę? Czy możemy mieć pewność, że inaczej niż podczas ataku hybrydowego od strony Białorusi? To naprawdę ważne pytanie tuż przed rocznicą Bitwy Warszawskiej. Ponad wiek temu wobec zagrożenia ze Wschodu patriotyczna większość społeczeństwa pokonała przekaz propagandy sowieckiej. Bo on wówczas też był sączony polskim obywatelom. Dziś jest gorzej – i przez to niebezpieczniej – bo Moskwa używa potężnych kanałów komunikacji społecznej. A prorosyjskość jest gloryfikowana.
 

 

 


Źródło:

Katarzyna Gójska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo