Naczelny „piłkarz” Łukaszenki próbował uciec do Polski? „Trudno będzie mu wyjaśnić, dlaczego białoruskie kluby zawiodły”

Wieczorem 11 sierpnia prezes Białoruskiego Związku Piłki Nożnej (ABFF) Władimir Bazanow został zauważony na przejściu granicznym Most Warszawski w Brześciu.

Wikimedia Commons/ STV, CC BY-SA 3.0

Naoczni świadkowie donoszą, że urzędnik Łukaszenki nie został wpuszczony do Unii Europejskiej.

Och, jak trudno będzie Władimirowi Bazanowowi wyjaśnić, dlaczego białoruskie kluby sportowe tak bardzo zawiodły w tym sezonie w europejskich pucharach. Ale zdecydowanie należy go zapytać, jak to zwykle bywa z awanturnikiem Łukaszenką – uwielbia łajać swoich urzędników za wszelkie niepowodzenia w sporcie. A ostatnie miejsce w sezonie na piłkarskiej mapie Europy można śmiało nazwać największym fiaskiem w historii tego sportu w naszym kraju

- pisze białoruski portal Tribuna.com.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku prezes białoruskiej federacji piłkarskiej został zatrzymany wraz z żoną w Czechach, po czym nakazano mu opuszczenie Unii Europejskiej.

Bazanow, oprócz tego że jest działaczem piłkarskim, jest też funkcjonariuszem reżimu Łukaszenki – pułkownikiem wojska i deputowanym do białoruskiego parlamentu.

 

 


Źródło: Tribuna.com, Niezalezna.pl

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo