Rosyjski ostrzał elektrowni jądrowej. Czy jest zagrożenie?

Ukraiński urząd dozoru jądrowego poinformował Państwową Agencję Atomistyki (PAA) o skutkach ostrzału Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Odnotowano kilka uszkodzeń infrastruktury, które nie mają wpływu na bezpieczeństwo jądrowe - przekazał resort klimatu i środowiska.

Ralf1969, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

Resort klimatu i środowiska poinformował na swojej stronie internetowej, że według ukraińskiego urzędu dozoru jądrowego, wskutek działań agresora uszkodzona została rozdzielnia elektryczna, stacja azotowo-tlenowa oraz okna, ściany i dach budynku suchego przechowalnika wypalonego paliwa jądrowego. "Nie odnotowano uszkodzeń w reaktorach jądrowych" - podkreślono.

Jak wyjaśniono, w wyniku zniszczenia rozdzielni elektrycznej konieczne było uruchomienie generatorów diesla w jednym z bloków. Dodano, że generatory zapewniają zasilanie reaktora oraz systemów chłodzenia basenu wypalonego paliwa jądrowego.

"Na podstawie powyższych informacji eksperci Państwowej Agencji Atomistyki oceniają, że incydent nie ma wpływu na bezpieczeństwo jądrowe. Elektrownie jądrowe przystosowane są do tego, by dawać opór zagrożeniom wynikającym z działań ludzkich, ale i sił natury. Obiekty te wyposażone są w różnorodne systemy zabezpieczeń, które dają ochronę na wypadek uszkodzeń technicznych"

- poinformowano.

Zwrócono jednak uwagę, że elektrownie jądrowe nie są obiektami projektowanymi na wypadek wojny i w żadnym wypadku nie powinny być wykorzystywane jako cel działań militarnych. "Stanowisko to podkreślają również międzynarodowe organizacje, na czele z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej oraz Zachodnioeuropejskim Stowarzyszeniem Regulatorów Jądrowych WENRA" - zaznaczono.

Resort zapewnił w komunikacie, że na terenie Polski nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców oraz dla środowiska, a Państwowa Agencja Atomistyki stale monitoruje sytuację radiacyjną w kraju.

"Wskazania aparatur pomiarowych są w normie" - podkreślono.

Ministerstwo dodało, że eksperci Państwowej Agencji Atomistyki prowadzą analizy hipotetycznych awarii technicznych w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. W analizach brana jest pod uwagę m.in. odległość elektrowni od granic Polski, charakterystyka terenu, a także warunki meteorologiczne, takie jak kierunek wiatru, jego prędkość czy opady atmosferyczne.

"Zaporoska Elektrownia Jądrowa znajduje w odległości ok. 840 km od granicy Polski. Ten dystans stanowi skuteczną ochronę przed hipotetycznymi skutkami zdarzenia radiacyjnego. Także warunki klimatologiczne związane z lokalizacją elektrowni w Zaporożu stanowią bardzo dużą barierę dla transportu (dyspersji) potencjalnych skażeń promieniotwórczych nad terytorium Polski"

- wyjaśniono.

Podkreślono, że nie ma powodów do przyjmowania preparatów ze stabilnym jodem, w tym płynu Lugola. Zwrócono uwagę, że samodzielne przyjmowanie tego typu preparatów może być szkodliwe dla zdrowia. "Skutkiem ubocznym stosowania preparatów ze stabilnym jodem może być nadmierne uaktywnienie tarczycy, co może doprowadzić do jej nadczynności. U niektórych pacjentów, w tym cierpiących na zaburzenia układu krążenia, może to doprowadzić do zagrożenia zdrowia i życia" - wyjaśniono.

Do ostrzału Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej doszło 5 i 6 sierpnia.

Elektrownia została zbudowana w latach 1980–1986 i jest największą siłownią jądrową w Europie. Przed rosyjską inwazją pracowało w niej sześć reaktorów, każdy o mocy 950 MW. 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

dp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo