Nowa oś zła

Podobno Korea Północna, by pomóc Putinowi, ma wysłać na Ukrainę 100 tys. żołnierzy. Można się zastanawiać, czy tyran Kim Dzong Un rzeczywiście jest w stanie wysłać wojska za granicę. Przecież musi go ktoś pilnować. Ale jeśli okaże się to możliwe, to znaczy, że na naszych oczach tworzy się oś zła: Łukaszenka–Putin–Kim.

Ponure to wieści, ale przynajmniej wszystko jest jasne. Perspektywa takiego militarnego sojuszu powinna być dla NATO ostatnim dzwonkiem alarmowym, bo trudno zakładać, że jeśli raz żołnierze Kima znajdą się w Europie, to łatwo ją opuszczą i czy na pewno będzie ich tylko 100 tys. Nie piszę tego tylko w kontekście wojny z Ukrainą. Mam nadzieję, że jeśli dojdzie do wysłania komunistycznych wojsk koreańskich na Zachód, to NATO nie będzie czekać na rozwój wydarzeń i podejmie zdecydowane kroki, aby nie dopuścić do rozlania się komunistycznej zarazy po Starym Kontynencie. I nie chodzi mi tylko o zwiększone dostawy broni dla Ukrainy, ale o konkretną dyplomatyczną, a jak ta nie pomoże, to i militarną reakcję. 

 

 


Źródło:

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo