Co dalej z KPO? Sakiewicz: Nie chodzi tu o żadną praworządność. "Skończmy z naiwnością"

"Skończmy z naiwnością. Jeżeli nie dostaniemy pieniędzy z KPO, a gwarantowaliśmy połowę KPO w kredycie, to nas ta umowa nie obowiązuje" - powiedział w TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz. - Ja zawsze głosiłem tezę, że im mniej pieniędzy w rękach oszustów w KE, tym lepiej dla Polski. Oni jak mają pieniądze, to zachowują się jak małpa z brzytwą, robią to, co Berlinowi się podoba - zaznaczył.

Zdjęcie ilustacyjne
pixabay.com

Komisja Europejska na początku czerwca zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. To krok w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy. Wciąż jednak pieniądze nie trafiły do Polski, a unijni dygnitarze wymyślają coraz to nowsze wymówki. 

Co z tym można zrobić? O to w TVP Info zapytano redaktora Tomasza Sakiewicza.

- Nie chodzi tu o żadną praworządność i nigdy nie chodziło, bo najbardziej niepraworządną instytucją w Europie jest Unia Europejska. Łamie wszystkie traktaty, wspiera bardzo często osoby, które w Polsce łamią prawo. A już zachęca sędziów do łamania prawa. Pomysł, żeby sędziowie mogli podważać status innego sędziego: to może zróbmy to w Niemczech? 

- wskazywał redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie". 

Niech polscy sędziowie podważają niezawisłość powołania innych sędziów, ale z TSUE, bo tego nie chroni polska konstytucja. Tu nie ma mowy, żeby karać sędziów, mogą mieć wątpliwości, bo TSUE jest instytucją polityczną i jak się okazało - mocno skorumpowaną.

Jaki powinien być dalszy krok Polski? - padło kolejne pytanie.

- Skończmy z naiwnością. Jeżeli nie dostaniemy pieniędzy z KPO, a gwarantowaliśmy połowę KPO w kredycie, to nas ta umowa nie obowiązuje, bo nie jest realizowana przez Unię, a to umowa obustronna. Nawet jeśli będą paragrafy pokazywali, to nie obowiązuje umowa, która jest korzystna dla jednej ze stron, a dla drugiej niekorzystna. Czyli jedna strona może mieć wszelkie profity, a druga wszelkie koszty

- odpowiedział Sakiewicz, dodając:

Mamy do czynienia ze zwykłym oszustwem, musimy na to zareagować. Nie możemy gwarantować kredytów i ta umowa nas przestała obowiązywać. Jeżeli będą nam odliczać z pieniędzy strukturalnych kary, które nielegalnie na Polskę są nakładane, to powinniśmy o tyle zmniejszać składkę. Zobaczymy, kto tę licytację wygra. 

Z pieniędzmi "jak małpa z brzytwą"

"Z Unii mamy wolny rynek i z tego trzeba korzystać" - podkreślił Tomasz Sakiewicz. 

- Ja zawsze głosiłem tezę, że im mniej pieniędzy w rękach oszustów w KE, tym lepiej dla Polski. Oni jak mają pieniądze, to zachowują się jak małpa z brzytwą, robią to, co Berlinowi się podoba. My mamy bronić swoich interesów, a nie troszczyć się o tym, czy Niemcy wybrną z kryzysu, które same rozpętały

- dodał szef "Gazety Polskiej".

Zapytano go również o postawę Donalda Tuska w całej tej sytuacji. 

- Mam nadzieję, że nikt dorosły nie liczy na refleksję Tuska, bo on nie jest panem swojej woli, jest elementem pewnego układu, który go stworzył (...) Donald Tusk tyle waży, ile jest w nim Niemca i Rosjanina. Ja bym skończył mówić o politykach polskiej opozycji tylko o politykach z polskimi paszportami. Oni jawnie i otwarcie mówią, że dla nich ważniejsze są europejskie interesy czy związki z Berlinem niż polskie interesy. Jeżeli nie są związani z Polską, to to, że oni się tu urodzili i że mają polskie paszporty, nie oznacza, że to polscy politycy. To politycy innych krajów, reprezentują cudze interesy

- zakończył Tomasz Sakiewicz. 

 

 


Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

#KPO #Tomasz Sakiewicz

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo