"Euro nie jest tarczą". Glapiński: Rezygnacja z własnej waluty byłaby kosztownym błędem

O tym, jak ważna jest własna waluta, przekonywał w "Dzienniku Gazecie Prawnej" prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. W jego ocenie, euro nie jest tarczą chroniącą gospodarkę przed negatywnymi skutkami globalnych szoków. - Rezygnacja z własnej waluty w obecnych uwarunkowaniach byłaby dla Polski ogromnym i kosztownym błędem - zaznaczył.

Adam Glapiński
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński w artykule dla "Dziennika Gazeta Prawna" wskazał, że Polska odniosła w ostatnich dwóch dekadach ogromny sukces gospodarczy. - Wystarczy wspomnieć, że realny PKB Polski wzrósł w tym czasie (tj. w latach 2001–2021 r.) ponad dwukrotnie - podkreślił. 

Zdaniem prezesa NBP sukces polskiej gospodarki ma wiele źródeł.

- Przyczyniła się do niego przede wszystkim przedsiębiorczość i pracowitość Polaków. Wsparła go odpowiednia polityka gospodarcza. Ale bardzo istotnym składnikiem tego sukcesu, bez którego z pewnością nie osiągnęlibyśmy tak znacznego postępu, jest własna waluta

 - ocenił.

Według Glapińskiego, to właśnie złoty wspiera rozwój gospodarczy Polski na wiele sposobów. Prezes dodał, że własna waluta pozwala na prowadzenie autonomicznej polityki pieniężnej.

"W danym obszarze walutowym z definicji musi obowiązywać jednolita polityka pieniężna. Tymczasem poszczególne gospodarki wymagają często różnych działań ze strony banku centralnego, co wynika z różnic w strukturze gospodarek, poziomie ich zadłużenia, innej pozycji cyklicznej, czy w ogóle ze zróżnicowanego mechanizmu oddziaływania danego szoku makroekonomicznego na poszczególne gospodarki. Ważne też, by działania w ramach polityki pieniężnej były podejmowane sprawnie i bez zbędnej zwłoki – dokładnie wtedy, gdy dostępne informacje wskazują na potrzebę reakcji banku centralnego. Suwerenny bank centralny jest zatem atutem, ponieważ może precyzyjnie dostosować swoje działania do potrzeb jednej konkretnej gospodarki i jest w stanie to zrobić szybciej niż bank centralny obszaru walutowego, w którym ścierają się interesy i potrzeby różnych krajów" 

Adam Glapiński uważa, że własna waluta i polityka pieniężna działają jak tarcze, które chronią gospodarkę przed negatywnymi skutkami globalnych szoków. Według niego, "euro na pewno taką tarczą nie jest".

- Patrząc na fundamentalną słabość niektórych państw strefy euro, a nawet problemy niektórych z nich z wypłacalnością, coraz bardziej wątpliwa staje się także argumentacja, jakoby wspólna waluta zapewniała stabilność i bezpieczeństwo gospodarki. Jednocześnie wspólna polityka pieniężna wydaje się generować istotne koszty, co w znacznej mierze wynika z silnego zróżnicowania pomiędzy poszczególnymi gospodarkami tego obszaru walutowego i nieadekwatności jednolitej polityki pieniężnej dla wszystkich krajów strefy

 - wskazał prezes.

Zdaniem szefa banku centralnego przynależność do strefy euro, o którą postulują wielokrotnie politycy opozycji, pozbawiłaby polską gospodarkę dwóch istotnych mechanizmów łagodzących coraz częściej występujące silne szoki zewnętrzne. Nie zapewniłaby też automatycznie stabilności i poprawy warunków życia. Glapiński dodał, że "rezygnacja z własnej waluty w obecnych uwarunkowaniach byłaby dla Polski ogromnym i kosztownym błędem".

Adam Glapiński na lipcowej konferencji prasowej zapowiedział, że dopóki będzie stał na czele banku centralnego, to Polska do strefy euro nie wejdzie. 

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Euro #złotówka #NBP

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo