Rosyjska agentura mile widziana w SPD? Schroeder może pozostać w partii, nie będzie nawet nagany

Były kanclerz federalny Gerhard Schroeder nie naruszył zasad partyjnych SPD swoim zaangażowaniem na rzecz rosyjskich firm państwowych - orzekła w poniedziałek komisja arbitrażowa podokręgu SPD w Hanowerze. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by Schroeder pozostał w SPD.

André Zahn, CC BY-SA 2.0 DE , via Wikimedia Commons

Komisja nie widzi podstaw do udzielenia nagany czy wydalenia byłego kanclerza z partii. Od decyzji można się odwołać w ciągu dwóch tygodni - informują niemieckie media.

W sprawie usunięcia Schroedera z szeregów socjaldemokratów wpłynęło 17 wniosków z lokalnych i okręgowych oddziałów SPD z terenu całych Niemiec. Główne zarzuty dotyczą jego związków z Rosją, które pozostają aktualne, mimo agresji Rosji na Ukrainę.

W ubiegłym tygodniu Schroeder ponownie wzburzył opinię publiczną, nie tylko w Niemczech, wywiadem dla magazynu "Stern" oraz stacji RTL/ntv. Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder powiedział, że spotkał się niedawno z Putinem; potwierdził to również Kreml. Były socjaldemokratyczny kanclerz mówił prasie, że władze rosyjskie są gotowe do rozmów z Ukrainą. Rzecznik Putina Dmitrij Pieskow zapewnił zaś, że Putin powiedział Schroderowi, że rozmowy są możliwe tylko na warunkach rosyjskich.

W odpowiedzi na te słowa Niemca, doradca prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podoljak nazwał Schroedera "znanym heroldem imperium rosyjskiego i głosem przy dworze rosyjskiego cara".

Doradca Zełenskiego podkreślił, że jeśli Rosja chce dialogu, to najpierw powinna przerwać ogień i wycofać swoje wojska z Ukrainy.



Kierujący niemieckim rządem w latach 1998-2005 Schroeder jest uważany za bliskiego przyjaciela Putina. Przez lata zajmował stanowiska w radach nadzorczych rosyjskich państwowych spółek energetycznych. W maju, trzy miesiące po inwazji Rosji na Ukrainę, Schroeder zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej rosyjskiego Rosnieftu, odrzucił także nominację na członka rady nadzorczej Gazpromu. Nie odciął się jednak w dalszym ciągu od osoby Putina.

 

 

 

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo