Obecnie "brak zagrożenia dla Polski". Jednak eksperci ostrzegają: ataki na elektrownię atomową nie ustaną

Państwowa Agencja Atomistyki informuje, że piątkowy ostrzał Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej nie spowodował zagrożenia dla Polski. Z kolei, zdaniem ekspertów Enerhoatom, to nie koniec niebezpieczeństwa, a ataki będą kontynuowane.

Zaporoska Elektrownia Atomowa
Autorstwa Ralf1969 - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7343361

"Akty terroryzmu jądrowego na Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, jej ostrzały artyleryjskie, mają na celu zniszczenie infrastruktury elektrowni, uszkodzenie wszystkich linii przesyłowych, przez które energia elektryczna jest przekazywana do systemu energetycznego Ukrainy, przerwanie dopływu prądu na południe kraju"

- oświadczył Enerhoatom.

Elektrownia jest zajęta przez wojska rosyjskie.

W komunikacie opublikowanym na Telegramie koncern prognozuje, że nastąpią dalsze ostrzały. Zaapelował następnie: "Mogą temu zapobiec skoordynowane działania organizacji zajmujących się bezpieczeństwem, w szczególności ONZ, Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i Światowego Stowarzyszenia Operatorów Elektrowni Atomowych (ang. WANO - World Association of Nuclear Operators)". Potrzebna jest też - jak dodano - "stała presja na Rosję ze strony wspólnoty międzynarodowej, by wycofała wojskowych z największego w Europie obiektu jądrowego".

Konieczne jest przywrócenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej "statusu obiektu cywilnego, którym była do czasu inwazji rosyjskiej" - podkreślił ukraiński koncern. Wezwał, by zagwarantować bezpieczeństwo siłowni i uniemożliwić katastrofę nuklearną.

Na ten moment - brak zagrożenia

"Brak zagrożeń radiologicznych dla Polski w związku z ostrzałem terenu w pobliżu Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej w dniu 5 sierpnia br."

- podano na Twitterze Państwowej Agencji Atomistyki.

Jak zapewniono, Agencja monitoruje sytuację radiacyjną w kraju i nie odnotowała żadnych niepokojących wyników aparatury pomiarowej.

Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi powiedział w sobotę, że ostrzał terenu Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze na Ukrainie wywołuje ogromne zaniepokojenie i unaocznia ryzyko katastrofy jądrowej. 

"Jestem nadzwyczaj zaniepokojony wczorajszym ostrzałem w największej europejskiej elektrowni nuklearnej, który unaocznia realne ryzyko katastrofy nuklearnej"

- powiedział Grossi. Zaapelował do wszystkich stron konfliktu o "maksymalną powściągliwość".

Ataki na Elektrownię Atomową

W piątek wojska rosyjskie dwukrotnie ostrzelały teren Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Jak powiadomił ukraiński koncern Enerhoatom, doszło do uszkodzenia stacji azotowo-tlenowej, co grozi ryzykiem wycieku wodoru i uwolnienia do atmosfery substancji promieniotwórczych. Jeden z bloków energetycznych jest odłączony od systemu.

Koncern przekazał w sobotę, że trwa likwidacja skutków ostrzałów. Dodano, że Rosjanie zajęli wszystkie piwnice. Ukraiński personel nie ma dostępu do tych miejsc, więc w razie ostrzałów nie może ukryć się pod ziemią.

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#wojna na Ukrainie #Ukraina #prowokacje Rosjan #Zaporoska Elektrownia Atomowa

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo