Mordercy w Rosji werbowani do Grupy Wagnera. Po 6 miesiącach "służby" Putin ich ułaskawia

Jak donoszą rosyjscy dziennikarze śledczy, w koloniach karnych na terenie kraju dochodzi do werbowania więźniów do armii. Zajmować się tym ma między innymi niesławna Grupa Wagnera. Do swoich szeregów biorą ludzi równych sobie - morderców i złodziei.

Tysiące morderców w szeregach Grupy Wagnera
PEXELS

O podejrzeniach zaciągania więźniów do Grupy Wagnera donosił brytyjski MON. Jak się okazuje, do jednej z rosyjskich fundacji obrońców praw człowieka - uznawanej przez rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości, za "zagranicznego agenta", zaczęły docierać listy, od skazanych z różnych miejsc w Rosji, opisujący tę samą sytuację. Dzisiejsza publikacja "Układu", pokazuje skalę procederu.

Swój swego pozna

Do najemników trafić miało już ponad tysiąc więźniów z 17 kolonii karnych w kraju. Podczas werbunku daje im się wybór - 200 tys. rubli miesięcznie, zasiłek choroby za obrażenia, tzw. "trumnę" za śmierć - 5 mln. rubli, oraz zapewnienie, że po sześciu miesiącach służby otrzymają ułaskawienie od prezydenta Rosji Władimira Putina, jeżeli jednak się nie zgodzą, trafiają do karnych cel o zaostrzonym rygorze. Propozycja nie trafia jednak do wszystkich.

"Werbujących interesują przede wszystkim skazani na podstawie artykułów o zabójstwie (105 kk Federacji Rosyjskiej) i rabunku (162 kk Federacji Rosyjskiej). Ci, którzy siedzą za przestępstwa narkotykowe i seksualne, najczęściej nie mogą zostać wybrani"

- donosi "Układ".

Z każdej odwiedzonej przez wagnerowców kolonii, w szeregi najemników ma trafiać około 20 proc. więźniów.

Morderca musi być lojalny

"Wybrańcy" muszą jeszcze udowodnić swoją sprawność fizyczną, a następnie sprawdza się ich stosunek do rosyjskich władz i możliwość ucieczki. Później przechodzą szkolenie. Według informacji, ma ono trwać 20 godzin dziennie, wliczając w to krótkie przerwy na posiłki, 4 godziny zostaje na sen. Według rosyjskiej fundacji, w Rostowie nad Donem na obiekt szkoleniowy przeznaczono całą kolonię karną.

Z punktu widzenia rosyjskiego prawa, cała procedura werbunków więźniów jest nielegalna.

Grupa Wagnera to prywatna firma wojskowa powiązana - według mediów - z prokremlowskim biznesmenem Jewgienijem Prigożynem. Od połowy grudnia 2021 roku wagnerowcy są objęci unijnymi sankcjami za tortury, egzekucje i zabójstwa m.in. w Libii, Syrii i ukraińskim Donbasie.

 

 


Źródło: verstka.media, niezalezna.pl

#Grupa Wagnera #Ukraina #wojna na Ukrainie

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo