Z OSTATNIEJ CHWILI

Hubert Hurkacz przegrał z Hiszpanem Pablo Carreno Bustą 6:3, 3:6, 3:6 w finale tenisowego turnieju ATP w Montrealu • • •

Zaczynał od "moherowych beretów", teraz chce używać siły. Gliński w TV Republika: Tusk sieje nienawiść

- Tusk od 2005 roku stawia na rozbujanie emocji, na dzielenie społeczeństwa w oparciu o skrajne negatywne emocje i nienawiść. Zaczęło się od "moherowych beretów" i najróżniejszych inwektyw tego typu, które miały opisać jakąś grupę społeczną jako gorszą - przypomniał w programie Katarzyny Gójskiej "W punkt" minister Piotr Gliński. Dodał, że podobny mechanizm pojawia się w kolejnych kampaniach PO, co jest szkodliwe nie tylko dla demokracji, ale także dla wspólnoty ludzkiej.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

W ostatnim czasie coraz częściej z ust lidera PO słyszymy deklaracje o tym, że w polskiej polityce dojdzie do rozwiązań siłowych i gdy Donald Tusk zostanie premierem - przy pomocy "silnych ludzi" będzie wyprowadzał urzędników kadencyjnych z konstytucyjnych urzędów Polsce. Słyszymy też, że jeżeli wyborów nie wygra - "trzeba będzie załatwić sprawy na ulicy".

Pytany o postawę byłego premiera w programie Katarzyny Gójskiej, minister Piotr Gliński stwierdził, że to jest strategia, która jest stosowana przez Donalda Tuska i jego ugrupowanie mniej więcej od 2005 roku.

- Strategia ta polega na odwoływaniu się do skrajnych, negatywnych emocji, które mają dzielić społeczeństwo i służy do operowania złem, a przy tym do manipulowania w ostatecznej rozgrywce wyborcami (...) Część teoretyków (z zakresu socjologii - red.) uważa, że najlepiej jest manipulować społeczeństwem właśnie poprzez zło - poniżanie przeciwnika, odwoływanie się do niskich, gorszych stron ludzkiej natury

- wskazał Gliński na antenie Telewizji Republika, przypominając, że PiS jest tą stroną, która do wyborców chce dotrzeć za pośrednictwem rozumu, odwołując się nie do emocji, ale do programu i racjonalnych wyborów.

- Nawet jeśli się kłócimy, to staramy się rozróżniać cele, zadania, priorytety, okoliczności, zobowiązania polityczne. Później wiemy, że powinniśmy być z tego rozliczani. Dyskutujemy o faktach. Natomiast Tusk od 2005 roku co najmniej stawia na rozbujanie emocji, na dzielenie społeczeństwa w oparciu o skrajne negatywne emocje i nienawiść. Zaczęło się od "moherowych beretów" i najróżniejszych inwektyw tego typu, które miały opisać jakąś grupę społeczną, jako gorszą, a mechanizm awansu psychologicznego postawić przed innymi - których chce zaprosić do swojego obozu (na zasadzie - red.): "my jesteśmy lepsi", "my jesteśmy Europejczykami". A tamci to "motłoch, chodzący do kościoła"

- wskazał Gliński, dodając, że podobny mechanizm pojawia się w kolejnych kampaniach PO, co jest szkodliwe nie tylko dla demokracji, ale także dla wspólnoty ludzkiej.

- Nawet, jak Tuska tu (w Polsce, w polskiej polityce - red.) nie było, jego metoda została. Taka jest natura tego obozu politycznego (...) Oni nie mają spójnej propozycji programowej. Przez osiem lat na tyle się skompromitowali, że mając kontrolę nad wszystkimi instytucjami państwa, nad samorządami, posiadając wsparcie zagraniczne, przegrali wybory w demokratycznym kraju (...) Ich polityka programowa okazała się bankructwem

- dodał gość programu "W punkt".

 

 


Źródło: niezalezna.pl

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo