"Perfidia USA budzi odrazę" - pisze ambasador komunistycznych Chin w... "Rzeczpospolitej"

Zakończyła się 19-godzinna wizyta przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi na Tajwanie. Delegacje została przez komunistyczne władzę w Pekinie nazwane "poważną prowokacją"  ze strony Stanów Zjednoczonych oraz określona jako "igranie z ogniem". Tę samą retorykę przyjął ambasador Chin w Polsce Sun Linijang. Co ciekawe, komunistyczną propagandę pozwolono mu uprawiać na łamach "Rzeczpospolitej".

pixabay.com, rp.pl

"W ostatnim czasie chińska strona wielokrotnie, wieloma kanałami i na wszystkich szczeblach, w Pekinie i Waszyngtonie, wyrażała swój kategoryczny sprzeciw wobec wizyty na Tajwanie Przewodniczącej Izby Reprezentantów USA. Nancy Pelosi mimo ostrzeżeń, przekornie decydując się na odwiedzenie na Tajwanu, spowodowała, że sytuacja w Cieśninie Tajwańskiej nagle się zaostrzyła"

- pisze dla "Rz" komunistyczna dyplomata.

Delegację amerykańskiej kongresmenki nazywa "bezczelną ingerencją w wewnętrze sprawy Chin" oraz stwierdza, że "perfidia" USA w sprawie Tajwanu "budzi odrazę i może tylko jeszcze bardziej zrujnować już nadwyrężoną wiarygodność Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej".

Chińsko-rosyjska kapela słyszana z polskich głośników

Ten ruch "Rz" co najmniej dziwi. Szczególnie, że polska gazeta oddaje łamy ambasadorowi komunistycznych Chin w momencie, gdy Chińska Republika Ludowa tworzy z Rosją front przeciwko wolnemu światu zachodniemu. 

Już w maju jedna z analityczek ds. Chin w Ośrodku Badań Azji Akademii Sztuki Wojennej i projekcie MapInfluenCE informowała, że kontrolowane przez chiński rząd media wypełniły lukę, jaką zostawiła po sobie rosyjska agencja informacyjna Sputnik.

 Główną cechą tej narracji jest jej antyamerykańskość oraz prezentowanie krajów europejskich jako bezwolnych przedmiotów w polityce większych graczy. Rząd w Pekinie widzi Europę Środkowo-Wschodnią jako uzależnioną od USA i przedstawia Europejczyków jako rzekome "ofiary amerykańskiego imperializmu"

– stwierdziła  Alicja Bachulska.

Przypomnijmy jednak, że to nie pierwszy raz, gdy "Rzeczpospolita" drukuje teksty komunistycznych dyplomatów z Chińskiej Republiku Ludowej. Inny z tekstów Sun Linjiang ukazał się na łamach "Rz" na początku lipca bieżącego roku. Z kolei dwa lata temu Stany  Zjednoczone zaatakował ówczesny ambasador Chin w Polsce na portalu... Onet.pl. W tekście odnoszącym się do początków pandemii koronawirusa Liu Guangyuan otwarcie krytykował działanie rządu USA i oskarżał go o "upolitycznianie pandemii".

 

 


Źródło: rp.pl, onet.pl, niezalezna.pl

#chiny w polskich mediach #Chińska Republika Ludowa #ambasador chin w polsce #wizyta pelosi w tajwanie

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo