Skandal! Trwa rosyjska agresja, a „rekonstruktorzy” pokażą… triumfalny wjazd cara do Przemyśla

Na Ukrainie trwa bandycka rosyjska agresja, którą putinowski reżim usprawiedliwia, odwołując się do „tradycji” imperialistycznej Rosji carskiej, wplatając jednocześnie w swoją narrację „zasługi, osiągnięcia i prawa” rzekomo wynikające z czasów sowieckiej dominacji w regionie. Ten polityczny „mix” przekonuje głównie szukających racjonalnego wytłumaczenia obecnej sytuacji Rosjan, ale znajduje też życzliwych propagatorów wśród niektórych polskich (co najmniej) „pożytecznych idiotów”, którzy zamierzają afirmować rosyjskie triumfy w czasie toczącej się barbarzyńskiej wojny.

Plakat
mat. pras.

Ostatni weekend sierpnia zapowiada się w Przemyślu bardzo ciekawie i trochę… strasznie. Począwszy od piątkowego popołudnia, aż do niedzieli (26-28 sierpnia) w mieście będą się odbywały liczne imprezy w ramach festiwalu „Łączy nas historia”. Ich zwieńczeniem będzie rekonstrukcja zdarzeń, które miały miejsce 26 kwietnia 1915 roku. Pozornie nic niezwykłego, a sam pomysł może się dobrze „sprzedać”, bo miłośników tego typu imprez jest coraz więcej. 

Tu nasuwają się jednak co najmniej dwa pytania: kogo z kim łączyć ma historia (jak sugeruje nazwa festiwalu), którą zamierzają zaprezentować organizatorzy oraz czy promocja miasta Przemyśl nie wpisuje się przypadkiem (???) w mocarstwową kremlowską narrację i to w dodatku w obliczu trwającej rosyjskiej agresji na Ukrainie.

Okazuje się bowiem, że władze Przemyśla postanowiły zrekonstruować… triumfalny wjazd cara Mikołaja II po zakończeniu oblężenia do zdobytej Twierdzy Przemyśl. 

Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun zapewnia, „że nikt z organizatorów, nikt ze scenarzystów, ani nikt z setek zaangażowanych w to aktorów, rekonstruktorów, muzyków, młodzieży i dzieci, nie ma w zamiarze oddawać hołdu zrekonstruowanej postaci cara Mikołaja II, a mieszkańcy, którzy przyjdą to widowisko pooglądać, zrobią to dokładnie z tego samego powodu, z jakiego sięgają po książkę historyczną”.

- Jeżeli ktoś myśli inaczej, to jest to tylko jego - nie do końca zdrowa - wyobraźnia

- napisał Wojciech Bakun w mediach społecznościowych.

Inicjatywę firmowaną przez Bakuna szczególnie aktywnie wspiera dwóch radnych – dr hab. Andrzej Zapałowski i pomysłodawca wydarzenia Mirosław Majkowski. Pierwszy z nich jest adiunktem na Uniwersytecie Rzeszowskim (obecnie m.in. przewodniczym Komisji Rewizyjnej przy Zarządzie Głównym Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego), który nie kryje swoich prorosyjskich poglądów oraz antyszczepionkowych i antyukraińskich fobii.

Drugi przedstawiany jest w lokalnych mediach jako „doświadczony i ceniony na świecie rekonstruktor historyczny”. Na profilu Majkowskiego na Facebooku promowane są jednak podobne idee co u Zapałowskiego. Np. 14 lipca zamieścił on wpis o treści "Polecam przeczytać. To dzieje się w rzeczywistości", linkując artykuły z prokremlowskiego pisma Jana Engelgarda "Myśl Polska". Majkowski udostępnił też niedawno na Facebooku komentarz wideo Ronalda Laseckiego, związanego z faszyzującymi prorosyjskimi nacjonalistami (jeden z ostatnich filmików Laseckiego na YouTube ma tytuł: "Ronald Lasecki: D-Day 06.06.1944 to Dzień Inwazji Żydo-Ameryki i początku trwającej Okupacji Europy").

Odpierając zarzuty dotyczące wspierania rosyjskiej wielkomocarstwowej narracji poprzez organizowanie kontrowersyjnej imprezy, Majkowski stwierdził, że „to nie król Zulusów wizytował Przemyśl, ale Car Mikołaj II.”  

Kierując się tego typu pokrętną logiką, można równie dobrze zrekonstruować triumfalny wjazd ruskich czołgów 17 września 1939 roku, który zapoczątkował aneksję i w konsekwencji okupację wschodnich terytoriów Polski, poprzez włączenie ich do ZSRS, zgodnie z zapisami paktu Ribbentrop-Mołotow, albo defiladę, którą przyjął Adolf Hitler w zdobytej przez Niemców Warszawie 5 października 1939 roku.

Z plakatu promującego festiwal „Łączy nas historia” wynika, że impreza cieszy się wsparciem Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu oraz Przemyskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. i jest współfinansowana w ramach projektu „Razem zmieniamy Przemyśl” ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego i budżetu państwa w ramach programu „Rozwój Lokalny”. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, przemysl.naszemiasto.pl

 

Przemysław Obłuski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo