Wraca epidemia Covid-19? Wiceminister zdrowia: Przyrost zakażeń nie jest aż tak duży

Wiceminister zdrowia podał, że dzisiaj odnotowano 3721 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. - To wzrost tylko o 30 proc., jeżeli popatrzymy tydzień do tygodnia - mówił Waldemar Kraska zaznaczając, że jest to dość dobra wiadomość. - W poprzednich dniach to było przeważnie koło 60 proc. Czyli widzimy że ten przyrost nie jest aż tak duży. Spada również współczynnik R, czyli ten współczynnik trochę wyprzedzający reprodukcję wirusa – podkreślił.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Waldemar Kraska w „Sygnałach dnia” PR1 mówił o najnowszych danych epidemicznych.

Codzienne dane, które pokazujemy, codziennie już je publikujemy, dzisiaj to jest 3721 przypadków, czyli jeżeli porównamy tydzień do tygodnia, to tutaj jest dość dobra wiadomość. Może to jest pojedynczy dzień i trudno może wyciągać wnioski, ale to wzrost tylko o 30%, jeżeli popatrzymy tydzień do tygodnia. W poprzednich dniach to było przeważnie koło 60%. Czyli widzimy że ten przyrost nie jest aż tak duży

– powiedział wiceminister.

Podał, że współczynnik R zaczyna powolutku spadać. "Także wczorajsze dane, które otrzymaliśmy, pokazują że spada współczynnik R, czyli ten współczynnik trochę wyprzedzający reprodukcję wirusa. On w tej chwili wynosi 1,3. Był pawie 1,5 dla całego kraju. Widać że on zaczyna powolutku spadać. Co prawda niepokojące jest to, że 1/3 wszystkich testów, które wykonujemy, to testy dodatnie, 34% właściwie. Mam nadzieję, że ta sytuacja się unormuje" – zaznaczył Kraska.

Pytany o ewentualne obostrzenia, zaprzeczył.

Myślę, że obostrzenia nie (nie będą wprowadzane – red.). Będą raczej zalecenia, które także w tej chwili kierujemy także do tej grupy ryzyka. Jeżeli jesteśmy w miejscu, gdzie nie możemy zachować dystansu, kiedy jest nas dużo, lotnisko, tramwaj, autobus, pociąg, wtedy załóżmy tę maseczkę

– powiedział.

Polityk mówiąc o kwestii szczepień na Covid-19 poinformował, że dzisiaj rozpocznie się wysyłka sms-ów zachęcających do tego.

Na godziny wieczorne wczorajsze zapisało się już na tę dawkę 274 tysiące Polaków. To dużo i mało. Jeżeli widzimy że uprawnionych jest 4,6 mln, to jednak to nie jest jakaś oszałamiająca liczba. Mam nadzieję, że tych osób będzie przybywało. Szczególnie że też dzisiaj rozpoczynamy wysyłkę SMS-ów zachęcających właśnie do tej grupy osób, żeby jednak skorzystać z tego szczepienia – stwierdził wiceminister.

Ocenił, że niepokojące jest to, że jedna trzecia wszystkich testów, które wykonujemy, to są testy dodatnie,

Czyli 33 proc. osób, które wykonują teraz testy to są osoby dodatnie, czyli zakażone. Mam nadzieje, że ta sytuacja się unormuje, aczkolwiek wczorajsze dane, jeśli chodzi o ilość osób, które są hospitalizowane - tutaj także nastąpił wzrost, to jest jakby ta konsekwencja tych dużych ilość nowych przypadków. W tej chwili to jest 1884 osoby w naszych szpitalach. Poprzednio było ponad 1500. To jest dość duży przyrost, aczkolwiek lekarze, którzy opiekują się na co dzień tymi pacjentami sygnalizują, że to jest zdecydowanie inny stan kliniczny niż to było poprzednio"

- podał.

Pytany, jaki to jest stan kliniczny, jakie objawy mają pacjenci, powiedział, że najczęściej są to objawy przemęczeniowe, bóle głowy, złe samopoczucie, stan podgorączkowy.

"Wydaje nam się, że po prostu jesteśmy przeziębieni, to latem się zdarza, mamy kontakt z różnym wahaniem temperatury, przebywamy w pomieszczeniach klimatyzowanych. U osób, które trafiają do naszych szpitali w poprzednich falach procent zajętości miąższu płucnego to było najczęściej 50-60-70 proc. już na wejściu, w samym momencie, gdy pacjent był przyjmowany, teraz to jest kilkanaście procent. Czyli ten stan pacjentów jest zdecydowanie lżejszy, aczkolwiek ja zawsze mówię, że jeżeli ktoś ma więcej chorób i jest osobą starszą, to czasem ta błaha infekcja może być dla niego..."

- zaznaczył.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, 300polityka.pl, twitter.com

#koronawirus

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo