Urząd Marszałkowski rozesłał żenujące oświadczenie. Znowu atak na dziennikarzy, szyderstwa, groźby

Złożenie zawiadomienia do prokuratury musiało zaboleć marszałek woj. lubuskiego Elżbietę Polak. Szef "Gazety Lubuskiej" zarzucił polityk Platformy Obywatelskiej przekroczenie uprawnień oraz "utrudnienie i tłumienie krytyki prasowej". Sprawa dotyczy gorzowskiego skandalu mobbingowo-seksualnego w WORD. Kierowany przez Polak Urząd Marszałkowski wysłał - m.in. do naszej redakcji - pismo, w którym atakuje Janusza Życzkowskiego. W kuriozalnym oświadczeniu padają zdumiewające stwierdzenia.

Elżbieta Polak
Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

Marszałek Województwa Lubuskiego naciska na „Gazetę Lubuską”. Zarząd województwa w piśmie swojego rzecznika apeluje do nas o „weryfikację zespołu” redakcji i oczekuje zerwania współpracy z dziennikarzem, który opisuje aferę mobbingu i molestowania w gorzowskim WORD. To właśnie nagłośnienie tej sprawy doprowadziło do niezrozumiałej próby ograniczenia wolności słowa i niezależności redakcji

- podała "Gazeta Lubuska" tydzień temu.

Zacytowano przy tym fragment pisma autorstwa urzędników: 

"Zwracam się do Pana jako Redaktora Naczelnego Gazety Lubuskiej o dokonanie rzetelnej weryfikacji osób, z którymi Pan współpracuje i których jako Redaktor Naczelny Gazety Pan nadzoruje. To Pan kieruje GL, a zgodnie z art. 25 ust. 4 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowy odpowiada Pan, jako Redaktor Naczelny, za treść przygotowywanych przez redakcję materiałów prasowych"

- napisał do redakcji rzecznik prasowy zarządu województwa, Paweł Kozłowski.

Dziennikarzowi Robertowi Bagińskiemu zarzucono stronniczość i to, że jego materiały... "budzą niesmak".

W weekend redaktor naczelny gazety, Janusz Życzkowski poinformował, że skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu "utrudniania i tłumienia krytyki prasowej" oraz przekroczenia uprawnień, którego - w jego opinii - miała się dopuścić marszałek woj. lubuskiego Elżbieta Polak (PO).  

Najwidoczniej ten ruch mocno zdenerwowało Elżbietę Polak. Dziś z oficjalnego maila Urzędu Marszałkowskiego otrzymaliśmy kuriozalne oświadczenie. Autor to Zdzisław Haczek, przedstawiający się jako "główny specjalista p.o. kierownika Biura Prasowego Gabinetu Zarządu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego".

Najpierw pożalił się, że "od kilku dni ma miejsce bezprecedensowy atak części mediów na osobę Marszałek Województwa Lubuskiego i Zarząd Województwa, w którym prym wiedzie redakcja Gazety Lubuskiej – tej samej, do której zwróciliśmy się z apelem o przedstawianie działań Marszałek i Zarządu zgodnie z obowiązującymi normami Prawa prasowego i etyki dziennikarskiej. Tymczasem nasze postulaty o rzetelność, staranność, bezstronność publikacji, zostały potraktowane jako… atak na wolne media!".

A kolejne akapity zacytujemy w oryginale:

"Jednak okazuje się, co wręcz nieprawdopodobne, że w odwracaniu kota ogonem i przedstawianiu sprawcy jako ofiary można posunąć się jeszcze dalej. Otóż 21 lipca 2022 r., na pierwszej stronie czwartkowego wydania GL red. nacz. Gazety Lubuskiej Janusz Życzkowski opublikował oświadczenie, w którym odgraża się podjęciem „kroków prawnych” zarzucając popełnienie rzekomymi „naciskami” przestępstw stypizowanych w art. 43 i 44 Prawa prasowego.
Tymczasem już tylko powierzchowna analiza przywołanych w oświadczeniu norm prawnych każe przyjąć, że podstawowymi znamionami tych czynów zabronionych jest bezprawność działania sprawcy, przemoc czy groźba popełnienia przestępstwa. Jest oczywistym, że apele o obiektywizm w pracy dziennikarskiej, rzetelność i powściągliwość nie są groźbami w znaczeniu prawnokarnym. Źle, że dziennikarz, od którego oczekuje się zgodnie z art. 12 Prawa prasowego szczególnej staranności, rzetelności i profesjonalizmu tego nie wie. Jeszcze gorzej gdyby wiedział, lecz pomimo to rozpowszechnia te bezpodstawne zarzuty. Bo jak już mamy pozostać w uniwersum paragrafów, to spieszę z życzliwą poradą, aby miał również na względzie art. 234 Kodeksu karnego, zgodnie z którym kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Takiej treści pismo do redakcji wysłał urzędnik, podwładny marszałek Polak, polityk Platformy Obywatelskiej.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Elżbieta Polak #afera gorzowska #skandal #Platforma Obywatelska #mobbing #gazeta lubuska #Robert Bagiński

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo