Niemcy odrzucają zarzuty o leniwą pomoc Ukrainie. Broń dostarczą, ale... "czołgów nie da się załatwić od ręki"

Szefowa niemieckiego MSZ Annalena Baerbock w piątkowym wywiadzie dla dziennika "Bild" powiedziała, że sprawa broni dla Ukrainy pozostaje dla niej bardzo ważna, mimo że "czołgów nie da się załatwić od ręki". Tłumaczyła, że Niemcy muszą najpierw... przyjrzeć się artylerii.

fot. Glunggenbauer - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=43442332

"Ukraińcy mają prawo do życia w pokoju, wolności i bezpieczeństwie" – podkreśliła Baerbock w rozmowie z "Bildem". Odrzuciła zarzuty o zbyt powolne dostawy uzbrojenia przez Niemcy.

"Nikt w rządzie federalnym nie oszukuje swoich europejskich sąsiadów"

- zaznaczyła.

"Nie możemy załatwić czołgów dla Ukrainy od ręki" – tłumaczyła, dodając, że ta sprawa pozostaje dla niej bardzo ważna. "Kilkakrotnie już wyjaśniałam, że musimy przyjrzeć się w szczególności artylerii, aby ustalić, jak możemy zapewnić (Ukrainie) większe wsparcie".

Skomentowała także niedawne spotkanie Władimira Putina z prezydentami Turcji i Iranu.

Jak przyznała, wspólne zdjęcie Putina i prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana "jest, delikatnie mówiąc, wyzwaniem". Turcja jako członek NATO zapewnia ogromne wsparcie wojskowe Ukrainie, dlatego "to zdjęcie jest dla mnie więcej niż niezrozumiałe, zwłaszcza z punktu widzenia członka NATO" – dodała Baerbock.

Szefowa MSZ skomentowała też sprawę ewentualnego przedłużenia pracy niemieckich elektrowni jądrowych. Trzy ostanie działające elektrownie tego typu miały być bowiem – zgodnie z rządowymi planami – wyłączone pod koniec tego roku.

Według Baerbock (Zieloni) ważne jest, aby każdy krok podejmowany w tak poważnej sprawie poprzedziły "procesy decyzyjne, oparte na faktach". "Nie bez powodu zdecydowaliśmy się Niemczech na odejście od energii jądrowej" – wyjaśniła minister, przestrzegając przed "pochopnym dalszym wykorzystywaniem" tego typu energii po 2022 roku. "Jednak teraz Niemcy znajdują się w sytuacji kryzysowej, w której musimy wszystko jeszcze raz przeanalizować" – przyznała.

Badaniem sytuacji energetycznej zajmuje się minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni). "Czekamy na wyniki" – przyznaje Baerbock, dodając, że w oparciu o fakty znane jej obecnie nie uważa, aby przedłużenie pracy niemieckich reaktorów jądrowych było "właściwym krokiem". Głównym wyzwaniem energetycznym pozostają dostawy gazu, dlatego "energia jądrowa nie jest rozwiązaniem".

Jak przyznała w tym tygodniu Baerbock, gwałtownie rosnące ceny energii mogłyby spowodować "napięcia społeczne" w kraju.

"Celem Putina jest podzielenie społeczeństw i demokracji. Dlatego ważne jest, abyśmy myśleli o wsparciu społecznym w tej trudnej sytuacji i (...) przewidywali różne scenariusze"

– podsumowała Baerbock.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo