Opozycja już nie kocha ekologii. Środa z „Codzienną” – z nami wiesz więcej! 

Od lat politycy Koalicji Obywatelskiej i Lewicy są w forpoczcie walki z węglem i wprowadzania do polityki zielonej agendy. Jeszcze kilka tygodni sami wzywali do tego, aby objąć natychmiastowym embargiem surowiec kupowany z Rosji. Dziś jako pierwsi pytają: gdzie jest węgiel dla Polaków? 

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Od 2019 roku w szeregach Koalicji Obywatelskiej działają przedstawiciele Partii Zielonych. Małgorzata Tracz już w 2019 roku zapowiadała: „Koalicja Obywatelska chce Polski czystej i zielonej. Takiej, w której w piecach nie pali się węglem. Jasno mówimy, że będziemy prowadzić działania na rzecz ochrony klimatu oraz odchodzenia od węgla. Do 2030 r. chcemy wyeliminować palenie węglem w paleniskach lokalnych, do 2035 r. w całym ogrzewaniu systemowym, a do 2040 r. - odejść od węgla także w energetyce przemysłowej”. 

Podobne argumenty powtarzali również inni politycy wspierający zieloną agendę. Szczególnie gorliwie politycy PO walczyli również z kopalnią w Turowie. Gdy Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł środek zabezpieczający w postaci zaprzestania wydobycia, natychmiast pod to podpiął się Rafał Trzaskowski. – Na tym polega system Unii Europejskiej. Jeżeli doprowadza się do tego, że sprawy są już w Trybunale i Trybunał wydaje orzeczenia, to jeżeli mamy poszanowanie dla unijnego prawa, nie ma innego wyjścia – mówił prezydent Warszawy. Więcej w artykule red. Jacka Liziniewicza pt. „Opozycja już nie kocha ekologii” w środowej „Gazecie Polskiej Codziennie”.

A jak chce rozwiązać problemy z drogim węglem rząd? Proponuje dodatek dla gospodarstw ogrzewających domy głównie piecami na węgiel. Rekompensaty za wyższe ceny węgla mają być skierowane bezpośrednio do obywateli. Jednorazowy dodatek węglowy w wysokości 3 tys. zł będzie przysługiwał gospodarstwom, w których głównym źródłem ogrzewania jest piec na węgiel. – Węgla w Polsce nie zabraknie – zapewnił minister Piotr Naimski. 

Rządowy projekt zakłada wprowadzenie jednorazowego dodatku węglowego w wysokości 3 tys. zł. Dodatek przysługiwać będzie każdemu gospodarstwu domowemu, w  którym głównym źródłem ogrzewania jest urządzenie zasilane węglem kamiennym, brykietem lub peletem zawierającymi co najmniej 85 proc. węgla kamiennego. W  projekcie podkreślono, że warunkiem koniecznym do otrzymania dodatku węglowego jest uzyskanie wpisu lub zgłoszenie źródła ogrzewania do centralnej ewidencji emisyjności budynków. Termin składania wniosków upływa 30 listopada br., a gmina ma maksymalnie miesiąc na wypłatę przyznanego dodatku. Szczegóły w środowej „Gazecie Polskiej Codziennie” w artykule red. Jana Kamienieckiego „3 tys. zł dodatku do drogiego węgla”.

Problem z energią nie dotyka tylko Polski. Gazprom nie wznowi przesyłu gazu. Niemcy szukają więc alternatywnych źródeł energii. Rosyjski Gazprom stwierdził, że z powodu „siły wyższej” nie może wypełnić swoich zobowiązań w zakresie dostaw gazu do co najmniej jednego dużego odbiorcy w Europie. Otrzymanie pisma w tej sprawie potwierdziło kilka niemieckich firm energetycznych. W tej sytuacji nasz zachodni sąsiad rozważa powrót do atomu. 

Gazprom poinformował odbiorców w  Europie, że nie może zagwarantować dostaw gazu z powodu nadzwyczajnych okoliczności. Otrzymanie pisma potwierdziły m.in. największy producent energii w  Niemczech RWE oraz największy niemiecki importer rosyjskiego gazu Uniper. List stanie się zapewne alibi rosyjskiej spółki przed ewentualnymi roszczeniami o odszkodowanie. Rosja już w czerwcu zredukowała do 40 proc. dostawy gazociągiem Nord Stream 1 do Niemiec, zaś od 11 lipca, pod pretekstem 10-dniowych prac konserwacyjnych, przesyłanie gazu przez tę rurę zostało całkowicie wstrzymane. Coraz więcej wskazuje na to, że na stałe. – Pracujemy, zakładając, że gazociąg nie wznowi działalności – poinformował komisarz UE ds. budżetu Johannes Hahn. Szczegóły w artykule red. Pawła Woźniaka „Zamiast gazu powrót do atomu”.

Dyktator z Mińska pisze historię po rosyjsku. Reżimowe władze Białorusi od dawna wykorzystują politykę historyczną, by zaostrzać antypolską retorykę. Po niedawnym zniszczeniu polskich miejsc pamięci kilka dni po 612. rocznicy bitwy pod Grunwaldem z wystawy w Narodowym Muzeum Historycznym w Mińsku zniknęły figury króla Polski Władysława Jagiełły i jego stryjecznego brata, wielkiego księcia Witolda Kiejstutowicza. 

O  wydarzeniach w  mińskim muzeum poinformował portal Nasza Niwa. Z informacji dziennikarzy wynika, że powodem usunięcia figur były skargi zwiedzających muzeum. Mieli oni kierować pretensje do zarządzających wystawą, że znajdują się na niej „polscy okupanci”. W miejsce figur króla Polski Władysława Jagiełły i  jego stryjecznego brata, wielkiego księcia Witolda Kiejstutowicza, ma teraz stanąć. Więcej w artykule „Łukaszenka zaostrza antypolską kampanię” red. Konrada Wysockiego.

Wejdzie wkrótce nowe prawo przeciwko nadużyciom w komunikacji elektronicznej. Rząd pracuje nad projektem ustawy, która ma ukrócić działalność oszustów wykorzystujących SMS-y, połączenia głosowe oraz pocztę elektroniczną do wykradania danych użytkowników. Część przedsiębiorców będzie zobowiązana m.in. do blokowania określonych wiadomości tekstowych i połączeń, a także do stosowania mechanizmu uwierzytelnienia poczty elektronicznej.

Rządzący podkreślają, że w ostatnich miesiącach nasiliły się ataki na osoby fizyczne z wykorzystaniem telekomunikacji. Przestępcy podszywali się pod numery telefonów zaufanych instytucji czy osoby publiczne. To działanie jest nazywane spoofingiem. Wczoraj Janusz Cieszyński, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa, podał przykłady podszywania się pod pracowników banku. Kolejnym problemem jest spoofing poczty elektronicznej. Minister podał przykład rozsyłanej wiadomości, która miała pochodzić od Poczty Polskiej. Zawarty w niej był niebezpieczny link, który rzekomo miał przekierowywać do informacji o paczce. Innym zagrożeniem dla użytkowników są fałszywe krótkie wiadomości tekstowe SMS. Oszuści podszywając się pod zaufane instytucje, próbują nakłonić ofiary do ujawnienia danych osobowych, informacji o karcie kredytowej czy zainfekować urządzenie poprzez kliknięcie w podany link. To działanie jest nazywane smshingiem. Jak ustrzec się przed oszustami? Odpowiedź w środowej „Codziennej” w artykule pt. „Rząd chce walczyć z oszustami telekomunikacyjnymi” red. Huberta Kowalskiego.

„Gazetą Polską Codziennie” polecamy nie tylko na środę!


 

 

 


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

masz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo