Wyrzutnie HIMARS dziesiątkują Rosjan. „Z pociskami ATACMS Ukraina mogłaby wypędzić Flotę Czarnomorską”

"Jeśli Ukraińcy otrzymają pociski ATACMS, będą w stanie uderzyć np. we Flotę Czarnomorską stacjonującą koło Krymu. Będą mogli wypędzić ją z basenu Morza Czarnego" - uważa Trent Telenko, były urzędnik Departamentu Stanu USA. Telenko w rozmowie z Michałem Rachoniem zauważył jednak, że przekazanie takich pocisków Ukrainie, mogłoby doprowadzić do eskalacji ataków przez Rosjan i np. odcięcia gazu dużej części Europy. Gość programu "Minęła 20" opowiedział też o fenomenie wyrzutni HIMARS.

Trent Telenko i Michał Rachoń
printscreen TVP Info

Broń typu HIMARS, podobnie jak na początku wojny słynne już Bayraktary i Javeliny, robi ogromną furorę na froncie. Wydatnie przyczyniła się do tego, że rosyjska ofensywa osłabła, a praktycznie każdej nocy płoną rosyjskie magazyny. O plusach wyrzutni HIMARS opowiadał w TVP Info Trent Telenko, były urzędnik Departamentu Stanu USA.

Pocisk GMLRS wystrzelony z samochodu, na którym umieszczona jest wyrzutnia HIMARS ma zasięg 80 km. To oznacza, że ten pojazd może zbliżyć się blisko granicy, wystrzelić 6 pocisków i trafić cel z dokładnością 3-7 metrów

 - podkreślił Telenko.

Jego zdaniem szukając magazynów uzbrojenia trzeba szukać dworców kolejowych i dużych magazynów znajdujących się obok. "Bardzo łatwo znaleźć takie miejsca i w nie uderzyć. Kiedy taki pocisk spadnie na magazyn wypełniony zapalnikami i pociskami, będzie to reakcja łańcuchowa i setki, jak nie tysiące ton tego sprzętu zostaną zniszczone jednym uderzeniem" - dodał.

Rachoń zauważył, że wykorzystanie tego typu broni przez Ukraińców "trafia w samo sedno strategii, która jest wykorzystywana przez Rosjan". Potwierdził to Telenko. Istnieją także systemy, które mogą trafiać cele oddalone o jeszcze większe odległości, do 300 kilometrów. Mogą być wystrzeliwane właśnie z wyrzutni HIMARS. Rachoń zapytał swojego gościa, czy oczekuje, że Stany Zjednoczone przekażą Ukrainie właśnie takie pociski.

To gorący temat polityczny, omawiany na bardzo wysokim szczeblu politycznym w ramach rządu amerykańskiego. Pocisk ATACMS, który ma zasięg 300 kilometrów zmienić może reguły gry, jeśli chodzi o cele strategiczne, ale jednocześnie są pewne obawy, że może to być postrzegane, jako ogromna eskalacja obecnej sytuacji. Szczególnie, jeśli chodzi o działania bojowe na Ukrainie. Rosjanie mogą to wykorzystać i coś zrobić, np. tak po prostu odciąć energię do Europy

- przyznał Trent Telenko.

W rzeczywistości wygląda to tak. Jeśli Ukraińcy otrzymają pociski ATACMS, będą w stanie uderzyć np. we Flotę Czarnomorską stacjonującą koło Krymu. Będą mogli wypędzić ją z basenu Morza Czarnego, a to dlatego, że Rosjanie nie są w stanie w żaden sposób ochronić się przed tzw. zagęszczonym atakiem. Jeżeli mamy pociąg który, leci z prędkością 2,5 a nawet 3,5 maha, mając głowicę 500-kilogramową uderzającą w okręt, a tam są korwety, najprawdopodobniej będzie to jedno uderzenie i od razu eliminacja celu - tak po prostu

- ostrzegł.

Gość programu dodał, że amerykański rząd poważnie zastanawia się, do jak dalekiej eskalacji przez Rosjan mogłoby doprowadzić wyposażenie w tego typu sprzęt obrońców Ukrainy. 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, TVP Info, twitter.com

#Trent Telenko #Michał Rachoń #ATACMS #HIMARS #Ukraina #Rosja #USA

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo