Poruszająca historia! Ojciec i syn dzielą okop i mają to samo marzenie: raz na zawsze wyprzeć rosyjskiego wroga z ukraińskiej ziemi

Jeden ma 52 lata, drugi w wieku 28 lat zdążył już odbyć zasadniczą służbę wojskową i w 2015 roku bronił Mariupola przed inspirowaną przez Rosję inwazją. Obaj noszą to samo imię – Artur. Poza imieniem łączą ich także więzy krwi. Ojciec i syn z Wołynia wspólnie walczą na froncie, służąc w jednym z oddziałów Gwardii Narodowej. Młodszy z mężczyzn tłumaczy, że planował pozostać na stałe w Polsce, gdzie od kilku lat pracował, lecz po wybuchu wojny jego plany diametralnie się zmieniły. Nie wahał się ani chwili i wrócił na Ukrainę, by bronić kraju przed rosyjskimi wojskami. Jak znalazł się w jednym okopie z własnym ojcem? Oto ich poruszająca historia.

Fot. facebook.com/NGUmainpage

Poszedłem odprowadzić syna, który udawał się na front i zainteresowałem się, czy biorą też takich, jak ja. No i zostałem wojskowym. Konflikt rozpętany przez Rosję to jednak nie żart. Rosjanie to absolutnie bezwzględni i cyniczni ludzie, niszczący wszystko na swojej drodze. Naszym zadaniem jest jednak obrona ojczyzny. Wojna nas zjednoczyła i nie zatrzymamy się aż do ostatecznego zwycięstwa.
- relacjonuje 52-letni Artur. 

Okres zasadniczej służby wojskowej jego syna, również Artura, przypadł na poprzednią wojnę w Donbasie, rozpoczętą po aneksji Krymu przez Rosję. Wówczas, w 2015 roku, młody mężczyzna walczył w obronie Mariupola. Następnie wyemigrował do Polski, gdzie podjął pracę zarobkową.

Na początku za granicą było bardzo trudno, ale nie rezygnowałem i uczyłem się. W ubiegłym roku postanowiłem pozostać w Polsce i otworzyć tam własny biznes. Ta wojna zmieniła jednak całkowicie mój światopogląd. Nie chcę wracać do Polski. Po naszym zwycięstwie będzie dużo roboty na naszej rodzimej Ukrainie. Będziemy musieli wszystko odbudować cegła po cegle, własnymi rękami. Moje są gotowe do ciężkiej pracy.
- oświadczył żołnierz.

Oprócz wspólnego nazwiska, ojciec i syn dzielą okop i mają to samo marzenie: raz na zawsze wyprzeć rosyjskiego wroga z ukraińskiej ziemi.


 

 

 



Źródło: Niezalezna.pl, PAP, facebook.com/NGUmainpage

#Ukraina

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo