HiT nie w smak opozycji. Morawiecki: Jestem przekonany, że to wzbogaci Polaków

Politycy Koalicji Obywatelskiej mocno krytykują wprowadzenie nowego przedmiotu do szkół - historia i teraźniejszość. Twierdzą nawet, że służy on "produkowaniu wyborców PiS". Tymczasem, premier Mateusz Morawiecki uważa inaczej. - Będziemy mieli naród dużo bardziej świadomy swojej przeszłości, ale także wyzwań przyszłości - stwierdził.

Zdjęcie ilustacyjne
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Historia i teraźniejszość to nowy przedmiot szkolny. Wprowadzany będzie w szkołach ponadpodstawowych od roku szkolnego 2022/2023 w miejsce przedmiotu wiedza o społeczeństwie, nauczanego w zakresie podstawowym. Od 1 września 2022 r. HiT będzie w klasie I liceum ogólnokształcącego, technikum i branżowej szkoły I stopnia. Docelowo nauczana będzie w liceum ogólnokształcącym w klasie I i II, w technikum w klasie I, II i III, a w branżowej szkole I stopnia w klasie I. HiT obejmuje zagadnienia z zakresu wiedzy o społeczeństwie i zagadnienia z historii najnowszej od 1945 r. do 2015 r.

Wprowadzenie tego przedmiotu, jak również podręcznik, nie podoba się politykom Koalicji Obywatelskiej. 

– Mieliśmy do czynienia z procesem przepychania przez proces dopuszczania podręcznika pana Roszkowskiego, przypomnę, który był europosłem PiS, a jednocześnie blokowania pozostałych podręczników - stwierdziła dziś poseł Katarzyna Lubnauer. 

Krytyki nowemu przedmiotowi nie szczędziła również poseł Kinga Gajewska. Stwierdziła ona, że historia i teraźniejszość służy... "produkowaniu wyborców".

- PiS-owi i ministrowi Czarnkowi nie zależy na dzieciach, zależy im wyłącznie na tym, żeby mieć swojego przyszłego wyborcę. Potraktowali szkołę jako fabrykę do produkowania wyborców PiS. Zatrudnili do tego byłego europosła PiS, który napisał podręcznik, który jest bardziej podobny do przekazów medialnych PiS-u do TVP, niż do podręcznika. Wymyślili przedmiot PiS-owski HiT, do którego organizacji zatrudnili swoich znajomków, naukowych rzezimieszków

– powiedziała Kinga Gajewska.

Premier Morawiecki o potrzebie HiT: Więcej było o piramidach...

Kilka dni temu, na spotkaniu w Ostrołęce, o przedmiocie historia i teraźniejszość wypowiadał się premier Mateusz Morawiecki. Jeden z uczestników tego spotkania, lokalny radny PiS i nauczyciel Ryszard Żukowski, zauważył, że lewica i liberałowie mocno sprzeciwiają się temu podręcznikowi. 

- Ja mam czwórkę dzieci, dwójka już przeszła przez gimnazja i licea i ta nauka historii często kończyła się na drugiej wojnie światowej, bo młodzież często nie zdążyła nauczyć się tego, co było po drugiej wojnie światowej, już była matura, albo wcześniej koniec szóstej klasy czy gimnazjum. Więcej się dzieci uczyły o piramidach egipskich niż o współczesności - odpowiedział szef rządu.

Polacy mówili nam na wielu spotkaniach: uczcie historii współczesnej. I my słuchamy Polaków i dlatego owszem, wprowadziliśmy taki przedmiot i będziemy mieli naród dużo bardziej świadomy swojej przeszłości, ale także wyzwań przyszłości. 

- Jestem przekonany, że to wzbogaci Polaków - zakończył Morawiecki. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#historia i teraźniejszość #Mateusz Morawiecki #Koalicja Obywatelska

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo