Tusk chce zdobyć władzę bez wyborów, na ulicy? Sobolewski: Zszedł z brukselskiego piedestału i stał się bandytą

Powrót z Brukseli do Polski nie służy Tuskowi, bo "zszedł z piedestału brukselskiego i stał się najpierw trollem internetowym, a później zwykłym chuliganem" - stwierdził w programie Dziennikarski Poker na antenie Telewizji Republika sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski. Polityk na pytanie Tomasza Sakiewicza, czy Kreml może mieć haki na szefa PO, odpowiedział, że tak daleko by się nie posuwał, jednak "nie ma przypadków, są tylko znaki".

Krzysztof Sobolewski
Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Rozmowa rozpoczęła się od wyborczych "obietnic" Donalda Tuska, m.in. przejęcia władzy bez wyborów, przejęcia instytucji demokratycznych tj. Trybunału Konstytucyjnego, czy Narodowego Banku Polskiego. "Po ponad 30 latach odbudowywania demokracji w Polsce szef jednej z największej partii opozycyjnej zapowiada, że wybory nie są potrzebne, bo można na ulicy zdobyć władzę, a prezesa NBP można wyciągać, żeby zatrzymać inflacje" - zaczął Tomasz Sakiewicz. Prowadzący stwierdził, że tego typu zapowiedzi nie powinno się bagatelizować.

"Tak to jest, jak się nie ma programu i za program próbuje się potraktować nienawiść i hejt" 

- odpowiedział Sobolewski.

Polityk stwierdził, że nie obawia się scenariusza przewrotu. "Partia, która ma frazesy typu "praworządność" na ustach, jednocześnie próbuje iść drogą zwykłej "bandyterki" i zwykłych chuliganów ulicznych (...). Lata mijają, taktyka totalnej opozycji się nie zmienia" - ocenił sekretarz generalny PiS.

Według niego sobotnia konwencja PO udowodniła, że powrót z Brukseli do Polski nie służy Tuskowi, bo "zszedł z piedestału brukselskiego i stał się najpierw trollem internetowym, a później zwykłym chuliganem". 

Zasłona medialna

"Platforma Obywatelska i Donald Tusk mają jednak jakiś program, to jest program jednej z komercyjnych stacji"

- ocenił poseł PiS. Jak dodał, "gdyby ta stacja usłyszała, że takie słowa wypowiada ktokolwiek z Prawa i Sprawiedliwości, to te ich czerwone paski grzałyby się 24/7".

"Są granice, których nie powinien przekraczać polityk, ale to już nie jest polityk (...) można go zaklasyfikować, oczywiście w cudzysłowie, do zwykłych chuliganów, albo bandytów. To oczywiście powinno wykluczać z polityki, ale mając taką osłonę medialną, jak widać, niektórym wolno więcej"

- stwierdził Sobolewski.

"Czy Kreml ma haki na Tuska?"

Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę, że na konwencji PO zabrakło tematu Ukrainy, oraz innych, które powodują w Polsce napięcie. Dziennikarz stwierdził również, że politycy na Kremlu "z zachwytem" mogą szykować się na zapowiadaną przez Tuska rozróbę w Polsce.

"Czy może jest tak, że te działania, które podejmował Tusk jako premier, teraz powodują, że Kreml ma na niego haki, że może wcale nie jest politykiem samodzielnym. Po tym jak Angela Merkel poszła na emeryturę, to może drugi udziałowiec ówczesnych rządów, Kreml, zgłosił się i przypomniał, że parę rzeczy, to oni jednak pamiętają?"

- pytał redaktor naczelny "GP".

"Aż tak daleko bym się nie posuwał" - stwierdził Sobolewski. Dodał jednak, że to nie o kim innym, jak o Donaldzie Tusku, moskiewskie gazety pisały - "nasz człowiek w Warszawie".

Polityk przypomniał również, że rząd PO-PSL likwidował jednostki wojskowe, zmniejszał możliwości obronne Polski. "Nie ma przypadków, są tylko znaki" - ocenił Sobolewski. Odniósł się również do głoszonych w Niemczech oskarżeń wobec Angeli Merkel, która uzależniła kraj od Rosji i jak stwierdził, skoro ona tak postępowała, to "jej podopieczni nie robili inaczej". 

"My wychodzimy z założenia, że lepiej być zadłużonym, niż okupowanym, a to, co widzimy za naszą wschodnią granicą (...) pokazuje tylko jedno - jeśli jest się dobrze przygotowanym, to nie ma się czego obawiać"

- powiedział poseł PiS. 

 

 



Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

#Krzysztof Sobolewski #Telewizja Republika #Dziennikarski Poker

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo