Różowa Noc (czyli... "letni Sylwester") była huczna. Na włoskich plażach prawdziwe tłumy

Różowa Noc (Notte Rosa) - tak nazywa się cykl imprez zorganizowanych w pierwszy weekend lipca na 110-kilometrowym wybrzeżu włoskiego regionu Emilia-Romania. Koncerty, zabawy taneczne na plażach i placach nazywane są „letnim Sylwestrem”. Kolejna edycja tego wydarzenia zgromadziła dziesiątki tysięcy ludzi, wśród nich wielu zagranicznych turystów.

pixabay

Wielka zabawa na powitanie sezonu letniego odbyła się na pasie wybrzeża Adriatyku od miejscowości Comacchio do Cattolica. Pokazy fajerwerków o północy i maratony muzyczne przyciągnęły tłumy turystów wypoczywających w regionie - "kolebce" włoskich wakacji, uważanym też za najbardziej roztańczony w kraju ze względu na rekordową liczbę dyskotek i sal tanecznych dla osób w każdym wieku.

Po raz pierwszy od początku pandemii obchody Różowej Nocy przebiegały w 25 miastach i miejscowościach bez restrykcji. Kolor różowy dominował na przygotowanych z tej okazji flagach. Bardzo wiele osób ubrało się też w tym kolorze, by strojem podkreślić świąteczny nastrój na Riwierze. Młodzi ludzie mieli różowe girlandy.

Największe, wielotysięczne tłumy zgromadziły się w Rimini, gdzie narodził się pomysł Sylwestra na powitanie lata w różowych barwach jako symbolu gościnności.

Przybyło tam ponad dwustu artystów. W rodzinnym mieście Federico Felliniego, na dedykowanym mu placu wystąpiły między innymi gwiazdy włoskiej piosenki młodego pokolenia, w tym uczestnicy festiwalu w San Remo- Blanco i Achille Lauro.

„Różowa Noc to w tym roku bezprecedensowy sukces”- oceniły władze Rimini.

Na Riwierze wystąpiły też muzyczne legendy: Patty Pravo i Loredana Berté.

W Cervii, gdzie wypoczywają tysiące turystów, także z wielu krajów europejskich, plaże zamieniły się w dyskoteki. Na różowo podświetlono mury historycznych budynków w centrum, wśród nich Wieżę Świętego Michała. Mieszkanka tej miejscowości - Giorgia wyjaśniła, że Różowa Noc jest także specjalnym hołdem dla kobiet, które pierwsze w tych stronach otworzyły drzwi swych domów dla turystów.

"Tutejsze kobiety otworzyły przed przybyszami najpierw swoje kuchnie, a potem domy. To one na naszym wybrzeżu zorganizowały turystykę"

- zauważyła.

Burmistrz Cervii Massimo Medri powiedział PAP, podsumowując początek sezonu letniego: „Mamy wyraźne ożywienie i zmierzamy w stronę normalności. Zagraniczni turyści wrócili. Widać, jak bardzo pragną odwiedzać Włochy i wypoczywać nad morzem”.

Odnotował, że przyjechało wielu Niemców, Francuzów, Austriaków, Szwajcarów, a także mieszkańcy Luksemburga. Są też Polacy.

Burmistrz zwrócił uwagę na to, że Cervię łączą specjalne więzy z Jelenią Górą.

„Mamy umowę o partnerstwie miast. Przyjeżdżają do nas ogrodnicy z Jeleniej Góry i realizują u nas kompozycje. W centrum można podziwiać zaprojektowany przez nich ogród”- dodał Massimo Medri.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo